Zetknięcie z mową nienawiści prowadzi u jej adresatów do wywołania odczuć zawstydzania, poniżania, złości, silnego stresu a nawet, wg niektórych badań, do wzrostu ilości samobójstw w danej grupie.

Kontrowersje mały|Transparent Obywateli RP na demonstracji "Naszą ojczyzną jest człowieczeństwo" w centrum Warszawy, 11 listopada 2021. Debata na temat mowy nienawiści obejmuje kwestie związane z konfliktem między dwiema wartościami: wolnością słowa i dobrami osobistymi jednostki. Zwolennicy poglądu, iż wolność słowa stanowi wartość najwyższą, niekiedy krytykują samo określenie „mowa nienawiści”, obawiając się, iż może ono stanowić zamaskowaną chęć usunięcia opinii propagujących nienawiść poza nawias debaty publicznej, co oceniane jest przez nich jako nieprawidłowe. W badaniu CBOS z 2007 roku 16% respondentów jako najbliższą swojej wybrało opinie, że Wolność słowa gwarantuje możliwość swobodnego wypowiadania opinii, nawet jeśli te opinie są odczuwane przez pewne osoby lub grupy jako obraźliwe, wyszydzające lub krzywdzące, podczas gdy większość (73%) nie podzielała tego poglądu.

Do często stawianych w debacie podstawowych pytań należą: czy mowa nienawiści to wyrażanie osobistych opinii, czy narzędzie podsycania nienawiści? czy wyrażanie każdej, nawet skrajnej opinii jest dobre dla debaty publicznej?