Przełom nastąpił w 1922, kiedy gen. , inspektor Wojsk Transportu Motorowego, poprosił o przydzielenie mu do pomocy dobrze wykształconego oficera z doświadczeniem ze Sztabu Generalnego, który pomógłby w opracowaniu sposobów bojowego użycia transportu samochodowego. Tschischwitz przewidywał, że wobec traktatowych ograniczeń ewentualny konflikt ze sprzymierzonymi sąsiadami musiałby zakończyć się klęską Niemiec. Wierzył, że właściwie użyta stutysięczna Reichswehra zdoła stawić opór na tyle długo, by Liga Narodów powstrzymała agresorów. Kluczową rolę miałyby w takiej wojnie obronnej odegrać mobilne wojska zmotoryzowane.

Po przestudiowaniu istniejących koncepcji użycia tych wojsk Guderian zrozumiał przyszłe potencjalne znaczenie tego rodzaju jednostek. Doszedł jednak do wniosku, że piechota wsadzona na ciężarówki to za mało; potrzebne były też artyleria, saperzy i czołgi.