W 1895 synowie Kurmandżan-datki Kamczybek i Mamytbek oraz wnuki Myrzapajas i Arstanbek zostali oskarżeni o przemyt i zabicie rosyjskich celników. Kamczybek został skazany na śmierć i powieszony w publicznej egzekucji, zaś Mamytbek, Myrzapajas i Arstanbek zostali zesłani na Syberię. Kurmandżan-datka została poinformowana o terminie planowanej egzekucji Kamczybeka przez Bronisława Grąbczewskiego, ówczesnego naczelnika powiatu oszyńskiego. Nie próbowała ona użyć swojego autorytetu wśród Kirgizów, by uratować syna, wiedząc, że może to doprowadzić do konfliktu zbrojnego. Po śmierci Kamczybeka odsunęła się od spraw publicznych, udało jej się jednak doprowadzić do zwolnienia Mamytbeka, Myrzapajasa i Arstanbeka, którzy wrócili z Syberii już w 1897. W 1898 w Turkiestanie wybuchło . Kurmandżan-datka nie poparła powstańców, chcąc uniknąć kolejnego rozlewu krwi i zniechęcić Kirgizów do walki. Powstanie zostało szybko stłumione, a jego uczestnicy ukarani śmiercią lub zesłaniem.