W tym czasie „Tygodnik Solidarność”, którego redaktorem naczelnym był wówczas Jarosław Kaczyński, publikował felietony publicystów takich jak Romuald Szeremietiew, którzy zarzucali gazecie manipulowanie informacjami, w tym przemilczanie zdarzeńRomuald Szeremietiew, Gazeta Wyborcza donosi, w: „Tygodnik Solidarność”, nr 9 (73)/1990, s. 9.. W wyniku tego dziennik utracił prawo do posługiwania się logo związku i hasłem „Nie ma wolności bez Solidarności”. Ponadto Wałęsa zażądał dymisji Michnika (od lipca 1990 należącego do partii Ruch Obywatelski Akcja Demokratyczna) z funkcji redaktora naczelnego. Michnik ustąpił ze stanowiska, lecz jego rezygnacja nie została przyjęta przez członków redakcji, w związku z czym pozostał na stanowisku. Z redakcji odeszła grupa wcześniejszych opozycjonistów związanych z Lechem Wałęsą, co było wynikiem uwidocznienia się sporu w ramach redakcji z grupą środowiska postsolidarnościowego reprezentującego inne poglądy.