Bardzo dbał o swoją garderobę. Miał słabość do garniturów. Tygodnik „DownBeat” poinformował, że w latach świetności big-bandu podobno posiadał więcej garniturów niż „dandys” Duke Ellington. Żeby potwierdzić pogłoskę, fotograf William Gottlieb w 1946 uwiecznił trębacza z dwudziestoma ośmioma ubraniami.
Później prowadził na Florydzie i w Las Vegas zespoły o różnych liczebnie składach. W 1967 przeniósł się do Greenville w Karolinie Południowej. Założył tam kwintet. Występował w nim z żoną, która zmarła w 1971 po długich zmaganiach z chorobą nowotworową. Miał wtedy stały kontrakt w klubie i restauracji Ye Olde Fireplace. Zespół grał standardy z ery swingu oraz powszechnie znane utwory takie, jak Joy to the World, America the Beautiful, Proud Mary, Kansas City, Love Story.
Pracował niemal do końca życia. Ostatnich nagrań dokonał w 1981. Zmarł na raka w wieku 75. lat. Został pochowany w Mountain View Memorial Park w Travelers Rest w Karolinie Południowej. Nagrobek ma także w Miami na Woodlawn Park Cemetery obok grobu żony – Irene.