652-653https://crispa.uw.edu.pl/object/files/158207/display/Default..
Powieść zrecenzował też Eustachy Czekalski dla „” (nr 134 z 1913 roku). Wątek Goiduna (Gvidina) uznał za „zbyt rozległy”; bardziej docenił „miły” wątek romantyczny pomiędzy Radonem i Noemi. Według Czekalskiego, „z punktu widzenia fantastyczności, [powieści] nic zarzucić nie można”.
W okresie powojennym, w 1985, Stefan Otceten pokrótce skrytykował tę powieść, opisując ją jako utwór „o niezbyt wielkich walorach literackich”; przytoczył też opinię innego krytyka o niej („staroświecka science fiction z pomysłami metapsychicznymi nieco w stylu Grabińskiego”).
Analiza Czechalski utwór opisał jako romans, i „twór fantastyczno-wizjonerski”, z elementami symbolicznej tragedii i rozmyślaniami o przyszłości ludzkości, przedstawiający zmagania pomiędzy skrajnie odmiennymi złym Goidunem (Gvidunem) a dobrym uczonym Radonem.