Do dalszego rozpatrzenia pozostają kwestie granic ludzkiej wolności i odpowiedzialności. Antropocen jest nierozerwalnie powiązany z antropocentryzmem. Jednocześnie wymaga nowego stanowiska, spośród np. postantropocentryzmu, wyważonego antropocentryzmu lub technooptymistycznego ultraantropocentryzmu i ekomodernizmu.
Marazm Bińczyk dostrzega, że źródła impasu klimatycznego i marazmu mają wiele źródeł.
Najbardziej dostrzegalną przyczyną jest dominujący system gospodarczy - późny, neoliberalny kapitalizm, który nie bierze pod uwagę kosztów środowiskowych. Wyłączne myślenie prorynkowe przyczynia się do zmęczenia wyobraźni społecznej. Foster pisze, że "System rozpozna, że nie można jeść pieniędzy dopiero wtedy, gdy zostanie ścięte ostatnie drzewo - nie wcześniej".
Ponadto, źródła marazmu leżą we współczesnych uwarunkowaniach geopolitycznych. Mowa tu przede wszystkim o Stanach Zjednoczonych, których polityka antyklimatyczna określona jest jako skandaliczna, a także o rynku paliw kopalnych, który podtrzymuje zachowanie statusu quo.
Poza tym marazm bierze się ze słabości współczesnych systemów demokratycznych. Wywodzi się on ze "wsobności" powszechnych postaw konsumenckich i hiperindywidualizmu.