30 sierpnia 1939 roku, po dniu spędzonym w terenie, powrócił zmęczony do domu. Po pracy udał się do gospody „U Jarzombka” w Łubiach, aby napić się piwa i porozmawiać z sąsiadami. W trakcie spotkania podszedł do niego funkcjonariusz Gestapo i oznajmił, że jest zatrzymany.

Ze względu na dobrą znajomość języka polskiego do zatrzymania Honioka zaangażowany został sekretarz służby kryminalnej Gestapo w Opolu, Karl Nowak. Według relacji Nowaka otrzymał polecenie zachowania tajemnicy na wypadek ujawnienia szczegółów operacji.

Po wyprowadzeniu Honioka z gospody umieszczono go na tylnym siedzeniu samochodu. Został wywieziony na wschód do koszar policyjnych w Opolu (inne źródła podają siedzibę gestapo w Opolu lub mówią o dziedzińcu koszar policyjnych w Bytomiu), gdzie spędził noc. Na miejscu podano mu jedzenie i wodę. Został osadzony nie w regularnym areszcie, lecz w prowizorycznej celi zaaranżowanej w jednym z pomieszczeń policyjnego archiwum miejscowej placówki Gestapo. Pomieszczenie to pozbawione było okien i oddzielone od sieni kratą. Więzień otrzymał kilka koców i mógł przenocować na drewnianej ławce. Zatrzymania nie udokumentowano.