Pomimo śmierci Fachr ad-Dina atak krzyżowców na obóz Ajjubidów w Al-Mansurze się nie powiódł i kampania utknęła w martwym punkcie. Al-Mu'azzam przybył do Egiptu 23 lutego, zaś niedługo potem nie widzący możliwości utrzymania swoich pozycji krzyżowcy podjęli decyzję o wycofaniu się do Damietty. W trakcie odwrotu w dniu 6 kwietnia król Ludwik IX (1226 - 1270) dostał się do ajjubidzkiej niewoli. Wydawało się, że ten triumf położy solidne podwaliny pod bezpieczne rządy nowego sułtana, w rzeczywistości jednak sytuacja okazała się całkowicie inna. Al-Mu’azzam objął rządy w Egipcie dzięki poparciu dawnego otoczenia swojego ojca, ale natychmiast po przybyciu na miejsce zaczął dążyć do zastąpienia tej starej elity ludźmi, którzy przybyli wraz z nim ze wschodu. Skutkiem tego zraził do siebie wszystkich jej najważniejszych przedstawicieli, w tym dowódców elitarnych regimentów mameluków Bahrytów i Dżamdarytów, kurdyjskich emirów, innych najwyższych urzędników swojego ojca, a także Szadżar ad-Durr. Szczególnie urażeni czuli się Bahryci, mamelucy będący najbliżej dawnego sułtana i posiadający bliskie relacje z wdową po nim, teraz stopniowo pozbawiani wszelkich wpływów.