Po wstępnym rozeznaniu, Weinstein zasugerował, że łatwiej będzie zdobyć prawa autorskie do ekranizacji Władca Pierścieni, które posiadał tylko Saul Zaentz, gdyż prawa do ekranizacji Hobbita firma Zaentza dzieliła z MGM. Po zdobyciu odpowiednich praw, Weinstein zlecił Jacksonowi nakręcenie tylko jednego filmu, opowiadającego całą historię. Jackson i scenarzystki Fran Walsh oraz Philippa Boyens chcieli zrobić trylogię, ale Weinstein zagroził, że odda projekt do reżyserii Johnowi Maddenowi, a scenariusz miałby zostać zlecony do napisania Hosseinowi Aminiemu. W końcu menedżer Jacksona wynegocjował kompromis. Weinstein dał potencjalnym twórcom cztery tygodnie na znalezienie studia, które zgodzi się wyprodukować dwa filmy. W tym czasie powstała dwudziestominutowa kaseta z przykładowym materiałem. Jedynymi studiami, które zgodziły się ją obejrzeć były PolyGram i New Line Cinema. Pierwsze zdecydowało się nie angażować w projekt, a właściciel drugiego, Robert Shaye, nie tylko zgodził się wyprodukować filmy, ale też sam wyszedł z propozycją nakręcenia trylogii.