Zofia Sokołowska, w zakonie s. Katarzyna (ur. 22 kwietnia 1896 we wsi Hrusiatycze, rejon żydaczowski, zm. 24 stycznia 1924 w Laskach) – polska rzeźbiarka, franciszkanka związana z Zakładem dla Ociemniałych w Laskach, współpracownica Róży Czackiej – Matki Elżbiety.
Życiorys Dzieciństwo thumb|240px|Położenie Biejkowskiej Woli (gmina Promna) thumb|240px|Pilica we wsi Brzeźce Była drugą z pięciu córekJedyny syn zmarł jako niemowlę. Wojciecha Sokołowskiego i Stefanii z domu Bagniewskiej, właścicieli majątku w Biejkowskiej Woli (powiat grójecki). Urodziła się we wsi Hrusiatycze (zob. ), gdzie ojciec dzierżawił wówczas majątek, jednak dzieciństwo spędziła głównie w Biejkowskiej Woli. W rodzinnym domu panowała atmosfera szacunku dla tradycji patriotycznych, przychylności dla idei demokratycznych, wolnomyślicielstwa i antyklerykalizmu.
Do 10. roku życia Zofia dojrzewała przede wszystkim pod wpływem matki, kobiety mądrej i życzliwej dla otoczenia, która mimo licznych prac domowych i działań na rzecz pracowników majątku, np. pielęgnowania chorych lub udzielania lekcji polskiego dzieciomUczenie języka polskiego było zakazane przez władze rosyjskie., znajdowała czas na ulubione malarstwo. Swoim przykładem uczyła córki bezkompromisowej prawości.
Ojciec, absolwent szkoły rolniczej w Puławach (zob. Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa), odziedziczył zaniedbany majątek ziemski, ale dzięki swojej wiedzy i wysiłkowi podniósł gospodarstwo na wysoki poziom. Był wyznawcą racjonalizmu. Jako zwolennik demokratycznych idei społecznych czuł się odpowiedzialny za ludzi pracujących w majątku (np. mieli mieszkania w murowanych domach z ogródkami, zapewniano opiekę ludziom starym, niezdolnym do pracy, co zdarzało się wówczas rzadko). mały|Dwór rodziny Bagniewskich z Brzeziec - obecnie w Muzeum Wsi Radomskiej Okres szczęśliwego dzieciństwa przerwała choroba matki (gruźlica) – częste wyjazdy na zagraniczne kuracje i śmierć (1907). Wdowiec starał się okazywać troskę, potrzebną córkom – zapamiętały, jak wdrapywał się na drzewo w ogrodzie, wspominały lekcje jazdy konnej i fechtunku, kąpiele w Pilicy, wspólne spacery, które stawały się wykładami botaniki, geologii i kosmologii.
Wielkiej serdeczności i dobroci doznawały dziewczynki w domu dziadków Bagniewskich, w ich majątku Brzeźce (na drugim brzegu Pilicy). Zofia wspominała leśną polankę z kwitnącymi kosaćcami, którą dziadek nazywał swoim ogródkiem (piękniejszym od dworskiego ogródka swojej żony), zapamiętała bezinteresowny i delikatny stosunek dziadka do przyrody. Wobec sióstr spełniała część opiekuńczych i wychowawczych funkcji matki. Siostry wspominały np. zdarzenie: gdy miała dziesięć lat, na argument starszej siostry: „większość uznała, co ja mówię” odpowiedziała, po krótkiej chwili namysłu:
Szkoła na Wiejskiej thumb|240px|Nieistniejący budynek pensji przy ul. Wiejskiej 5 Wraz ze starszą siostrą uczęszczała do siedmioklasowej żeńskiej szkoły prywatnej przy ul. Wiejskiej w Warszawie, prowadzonej przez Jadwigę Kowalczykówną i Jadwigę Jawurkówną, przestrzegających w szkole zasad pozytywizmu warszawskiego, w tym wzajemnego szacunku wyznawców różnych religii i ateistów (dla kształtowania postaw chrześcijańskich ważny był osobisty przykład założycielek i kierowniczek, kontakt z odwiedzającym Szkołę Janem Mauersbergerem i in.). Szkolnymi koleżankami Zofii były późniejsze siostry zakonne w Laskach, Teresa Landy, absolwentka z 1911 roku (została nauczycielką domową młodszych sióstr Sokołowskich) i Zofia Steinberg – najlepsza przyjaciółka. Wspominając Szkołę na Wiejskiej Teresa Landy pisała m.in.:
Zosia była wspominana jako uczennica smutna (prawdopodobnie głównie z powodu śmierci matki), raczej małomówna, poważna i powściągliwa w okazywaniu dobroci (zob. umiarkowanie, samokontrola). Była uważana nawet za twardą i nieugiętą. W jej biografii, napisanej przez Marię Bohdańską i s. Katarzynę z Lasek (Zofię Steinberg) znalazło się zdanie:
Zofia Sokołowska Szkoły na Wiejskiej nie ukończyła. Z powodu stwierdzenia początków gruźlicy w 1913 roku przerwała naukę i wyjechała do Zakopanego.
Młodość – ASP, Franek i „Kółko” ks. Korniłowicza thumb|Marcin Zaleski, Wnętrze Szkoły Sztuk Pięknych w Warszawie, 1858 W Zakopanem przebywała przez kilka miesięcy na przełomie lat 1913/1914. Odwiedziła m.in. pracownię Jana Rembowskiego – wykonał wówczas jej portret – i nawiązała trwałą przyjaźń z rodziną Rembowskich. W 1915 roku ukończyła pensję w Radomiu, gdzie zdała maturę. W tymże roku wróciła do Warszawy. Podjęła naukę w Wolnej Wszechnicy Polskiej (m.in. słuchała wykładów Wincentego Trojanowskiego z historii sztuki) oraz w pracowni rzeźbiarskiej Henryka Kuny. Od 1916 roku była studentką Szkoły Sztuk Pięknych należała do klasy rzeźby Edwarda Wittiga. Była zaliczana do najzdolniejszych uczennic. Tamże zaprzyjaźniła się z Franciszkiem Tencerem – uzdolnionym rzeźbiarzem pochodzenia żydowskiego (otoczenie traktowało ich jak narzeczeństwo). W biogramie Zofii Sokołowskiej, opublikowanym w książce „Ludzie Lasek”, napisano.
Bardzo istotny wpływ na życiowe decyzje Zofii Sokołowskiej miała Zofia Landy, dawna starsza koleżanka ze Szkoły na Wiejskiej, a później studentka filozofii na Sorbonie. Po powrocie z Paryża została ona domową nauczycielką młodszych sióstr Sokołowskich w Biejkowskiej Woli (ich ojciec gościł tam wówczas działaczy konspiracyjnych, związanych z PPS).
Zofia Landy była w bliskich kontaktach z ks. Władysławem Korniłowiczem – filozofem, wikariuszem m.in. w Parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika w Siennicy, katechetą, uczestniczącym w pracach Stowarzyszenia Księży Charystów (Unionis Sacerdotum Saecularium Charitatis Apostolicae „Caritas Christi”). Prowadziła z nim wielogodzinne rozmowy o Bergsonie, Brzozowskim i Ewangelii, z którymi wiązano jej nawrócenie w 1917 roku. Przyczyniło się ono do radykalnego religijnego przełomu u Zofii Sokołowskiej, jej młodszych sióstr i Franciszka Tencera, którzy przyjęli chrzest. Zofia Landy, Zofia Sokołowska, Franciszek Tencer i kilkoro ich najbliższych przyjaciół utworzyli tzw. „Kółko” – nieformalną grupę młodej inteligencji warszawskiej (katolików, ateistów, neofitów i konwertytów), spotykającą się wokół ks. Korniłowicza na dyskusje dotyczące różnych problemów kultury, filozofii i wiary.
W ostatnich miesiącach wojny polsko-bolszewickiej Zofia Sokołowska wraz z ks. Korniłowiczem (wówczas kapelanem wojennym) i kilkorgiem przyjaciół przygotowywała tzw. „czołówki oświatowe” dla żołnierzy walczących na froncie ukraińskim. W latach 1921–1922 przebywała w Biejkowskiej Woli, opiekując się chorą najmłodszą siostrą. W tym czasie myśleli, wspólnie z Tencerem, o możliwościach „apostolstwa przez sztukę”, np. założeniu wiejskiej szkoły rzeźbiarskiej, jednak nie doszło do realizacji tych planów. Na ostatnim roku studiów podjęli decyzję o rezygnacji ze sztuki i wspólnego życia – Franciszek wstąpił do zgromadzenia redemptorystów w Krakowie, Zofia wybrała Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, do którego zgłosiła się w Warszawie w sierpniu 1922 roku. Ta decyzja była prawdopodobnie związana z poznaniem opiekunki niewidomych dzieci, Matki Elżbiety (Róża Czacka). Po tym spotkaniu Zofia powiedziała: „Mam Matkę”. Podjęła decyzję o złożeniu ofiary. W grudniu wpisała do pamiętnika podziękowanie Bogu za to, że dał jej:
Fragment jej wiersza-modlitwy został opublikowany w 1934 roku jako motto pierwszego numeru czasopisma Verbum (1934). Modlitwa zawiera zdania zgodne z istotą personalizmu chrześcijańskiego, wyraża stosunek autorki do teologii krzyża, do cierpienia i do sztuki. Zaczyna się od słów:
Laski Nowicjat rozpoczęła 8 sierpnia 1923 roku w Zakładzie dla Niewidomych w Laskach, tworzonym wówczas przez Matkę Elżbietę. Róża Czacka i Władysław Korniłowicz dostrzegali w niej przyszłą przywódczynię zgromadzenia, jednak po zaledwie kilkunastu miesiącach zachorowała na ostre gruźlicze zapalenie otrzewnej. Zmarła 24 stycznia 1924 roku w szpitalu „Omega”. Swoje cierpienie przyjmowała jako kolejną ofiarę, składaną w intencji Lasek. Franciszek Tencer zmarł 23 marca tegoż roku, co wstrząsnęło środowiskiem inteligencji warszawskiej – Władysława Korniłowicza obwiniano o rozbudzanie religijnej egzaltacji wśród wrażliwej, najbardziej wartościowej artystycznej młodzieży (na pewien czas przerwał opiekę nad „Kółkiem”).
Grób Zofii Sokołowskiej znajduje się na skromnym cmentarzu w Laskach – cmentarzu leśnym, o którym ks. Antoni Marylski mówił: „u nas się tak przyjemnie leży…”.
W domu rekolekcyjnym Zakładu Niewidomych znajdują się rzeźby Zofii Sokołowskiej (w brązie): Matka Boska z Dzieciątkiem i Głowa Chrystusa (część nieukończonego krucyfiksu) oraz medalion Matka Boska z Dzieciątkiem i projekt kropielnicy (gips).
Uwagi
Przypisy (nie mylić z Sokołowska Zofia (1883–1956?), ekonomistka)
, o książce
Kategoria:Ludzie związani z Wolną Wszechnicą Polską Kategoria:Pochowani na Cmentarzu leśnym w Laskach Kategoria:Polscy rzeźbiarze Kategoria:Polskie Franciszkanki Służebnice Krzyża Kategoria:Urodzeni w 1896 Kategoria:Zmarli w 1924