thumb|Apel w Obozie wychowawczym dla młodych Polaków Policji Bezpieczeństwa w Łodzi thumb|Polskie dziecko, uwięzione w niemieckim nazistowskim obozie przy ulicy Przemysłowej thumb|Tablica na ścianie ratusza w Mosinie, upamiętniająca miejscowe dzieci wywiezione do obozu Niemiecki nazistowski obóz dla polskich dzieci w Łodzi (1942–1945), także (jako tłumaczenie nazwy niemieckiej) Obóz prewencyjny (izolacyjny) dla młodych Polaków Policji Bezpieczeństwa w Łodzi (), również potocznie Kinder-KL Litzmannstadt, Kinder-KL – obóz utworzony przez Niemców na obszarze wydzielonym z łódzkiego getta (graniczący od wschodu z cmentarzem żydowskim przy ul. Brackiej), przeznaczony dla dzieci i młodzieży polskiej od 6 do 16 roku życia. Utworzony został 1 grudnia 1942, a pierwszy transport więźniów przybył 11 grudnia 1942 roku. Funkcjonował do końca okupacji niemieckiej w Łodzi, do 19 stycznia 1945 roku.
Obóz przy ul. Przemysłowej, został określony jako obóz koncentracyjny przez Józefa Witkowskiego – autora monografii dotyczącej tego obozu, pochodzącej z 1975 roku. Jego kolokwialna, powojenna nazwa (Obóz przy ul. Przemysłowej) pochodzi od ulicy, w ciągu której znajdowała się jego brama główna wjazdowa i która dalej, na odcinku obozowym, była wykorzystywana jako plac apelowy.
Historia obozu
Zamysł utworzenia takiego obozu na ziemiach polskich włączonych do III Rzeszy pojawił się prawdopodobnie w czerwcu 1941, gdy Niemcy rozważali rozwiązanie problemu polskich dzieci i młodzieży na terenach polskich włączonych do III Rzeszy. Bezdomnych, przyłapanych na drobnych kradzieżach, szmuglu oraz ulicznym handlu. Również sierot po zabitych bądź aresztowanych przez nazistów rodzicach. Do tego czasu były one umieszczane wraz z dziećmi niemieckimi w dotychczas funkcjonujących domach dziecka lub innych podobnych placówkach. Za pierwotne źródło podjęcia tej kwestii należy uznać wcześniejsze zarządzenie o rozdziale Polaków od Niemców na terenach okupowanych w każdych warunkach. Konieczność powstania obozu została usankcjonowana zarządzeniem Heinricha Himmlera z 28 listopada 1941 roku.
Wybrawszy na jego pomieszczenie Łódź (Litzmannstadt) rozważano tu kilka lokalizacji: klasztor franciszkanów w łódzkich Łagiewnikach, szkołę w Cisnej k. Łodzi, majątek ziemski w Dzierżąznej k. Zgierza oraz teren na odległych przedmieściach w północno-zachodniej części miasta (dziś Marianów, w dzielnicy Bałuty), przy Haidelbeerenweg (obecnie ul. Chlebowa)Po dokonanej szczegółowej analizie tej propozycji stwierdzono, że teren jest za mały, bo może pomieścić tylko ok. 1000 osób, stąd jego ewentualne rozszerzenie w przyszłości jest niemożliwe, ponieważ kilku niemieckich właścicieli gospodarstw w pobliżu nie zgodziło się na ich sprzedaż. Poza tym utworzenie obozu wymagało znacznych inwestycji w budynki na wstępie i w przyszłości, na co nie było pieniędzy (Archiwum Państwowe w Łodzi, teczka Jugenschutzlager). Ciekawostką tego miejsca jest to, iż przy następnej przecznicy (obecnie ul. Krajowa 15; dawniej osada Fabianka 6), w kierunku wschodnim, nieomal „przez miedzę”, znajdował się jeden z największych w „Kraju Warty” ośrodków „Lebensbornu”. Został on pomieszczony w przedwojennym Żydowskim Domu Sierot, którym kierował Chaim Rumkowski, w czasie wojny Przełożony Starszeństwa Żydów w łódzkim getcie..
Ostatecznie zdecydowano się na wydzielony z łódzkiego getta teren w rejonie ulicy Przemysłowej (podczas okupacji Gewerbestrasse), który najłatwiej było pozyskać. Poza tym był on już odpowiednio izolowany, poprzez fakt takiego położenia. Dodatkową przesłanką mogło być to, że takie umiejscowienie pozwalałoby na ewentualne rozszerzenie obszaru obozu bez większych problemów administracyjnych. Podnoszona w niektórych publikacjach chęć ukrycia jego istnienia nie była żadnym elementem tej decyzji. Podstawowym kryterium był łatwy do pozyskania i ewentualnego rozszerzenia w razie konieczności teren. Wydzielono z getta kwadrat pomiędzy obecnymi ulicami: E. Plater – Bracką – Górniczą i ówczesnym zachodnim murem cmentarza żydowskiego przy ul. Brackiej (obecnie fragment ul. Zagajnikowej). Gdy obóz już zaczął funkcjonować nad jego główną bramą wjazdową od ulicy Przemysłowej pojawił się duży „szyld” z pełną nazwą.
Główne i jedyne dla osób z miasta wejście (brama) znajdowało się na ul. Przemysłowej przy Brackiej (była również furtka od strony ul. Górniczej), stąd powojenna nazwa „obóz przy ul. Przemysłowej”. Obszar obozu został otoczony wysokim drewnianym płotem o bezszczelinowej konstrukcji, który wykonała żydowska brygada budowlana z getta.
Według założeń obóz miał być miejscem przetrzymywania polskiej młodzieży: przyłapanej na drobnych przestępstwach, bezdomnej albo której rodzice zostali aresztowani lub straceni.
Zarządzenie Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy mówiło, iż do obozu powinno się kierować „przestępców lub dzieci zaniedbane od 8 do 16 lat”. Początkowo przeznaczony dla dzieci i młodzieży od 8 do 16 lat, szybko jednak granica ta została obniżona do 6 roku życia, niepotwierdzone jednoznacznie informacje wskazują, że czasowo przetrzymywano tu też młodsze – od 2 roku życia.
Pierwsi więźniowie przybyli do obozu 11 grudnia 1942 roku (byli to m.in. Jan Balcerek, Władysław Bombiak, Jerzy Dąbrowski, Włodzimierz Jabłoński, Józef Jatczyk, Halina Szturma, Mieczysław Wlazło, Zdzisław Włoszczyński. Z nich pierwsze trzy numery otrzymali: Z. Włoszczyński – 1, H. Szturma – 2 i M. Wlazło – 3).
thumb|Łódź, ul. Przemysłowa na odcinku od Brackiej do Wojska Polskiego (strona wschodnia) – z fragmentem oryginalnej przedwojennej i wojennej zabudowy na odcinku będącym jedynym dojściem do bramy głównej obozu od strony miasta (dla ludności „aryjskiej”) Obóz położony na terenie łódzkiego getta, nie był z nim powiązany w formalny sposób. Od strony miasta dojście do bramy głównej wiodło ulicą Przemysłową (wówczas Faust Str.) od Wojska Polskiego (Sulzfelder Str.). Od połowy tego odcinka, od obecnej ul. M. Reja, po stronie zachodniej (przeciwnej w stosunku do pokazanej na zdjęciu) biegł fragment granicy gettaPoczątkowo dotarcie do tego punktu było znacznie utrudnione, ponieważ naturalne, przedwojenne dojście, również do zespołu cmentarzy na Dołach, wiodło ulicą Wojska Polskiego (wówczas Brzezińska), od Franciszkańskiej. Po utworzeniu getta odcinek Brzezińskiej, od Franciszkańskiej do Oblęgorskiej, znalazł się w granicach getta. Dopiero od 1 listopada 1943 r. uruchomiono za zezwoleniem łódzkiego Gestapo, przedłużenie miejskiej linii tramwajowej („aryjskiej”), którą można było przejechać przez teren getta do krańcówki „Cmentarz Doły” – pod obserwacją policji niemieckiej, w zamkniętych ściśle na ten czas wagonach..
Obóz funkcjonował do końca okupacji niemieckiej w Łodzi, czyli do 19 stycznia 1945 roku. W momencie otwarcia jego bram przebywało w nim około 800 małoletnich więźniów, którzy dotarli samodzielnie do domów, bądź zostali zabrani przez rodziców i opiekunów, przede wszystkim ci pochodzący z Łodzi. Inne, które opuściły obóz samodzielnie, ale nie mogąc dać sobie rady z życiem na wolności, przede wszystkim z braku żywności, powróciły do obozu i stąd zostały zabrane do Pogotowia Opiekuńczego.
W nocy z 17 na 18 stycznia 1945 roku ofiarami masakry w więzieniu radogoskim w Łodzi stało się również kilkunastu chłopców z obozu przy ul. Przemysłowej, dla których pobyt w więzieniu stanowił punkt etapowy do wysyłki w inne miejsce. Znajdowali się na sali na III piętrze. Wszyscy zginęli jako pierwsi, gdy rozpoczęło się mordowanie więźniów na tej sali.
Organizacja i administracja obozu Obóz był zarządzany przez łódzką placówkę policji bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei in Litzmannstadt), co było uwidocznione w jego oficjalnej nazwie. Stąd załogę stanowili jej funkcjonariusze i pracownicy cywilni – volksdeutsche.
Komendantem (Lagerkommandant) od momentu utworzenia do wyzwolenia był radca sądowy i szef policji kryminalnej w Łodzi, SS-Sturmbannführer Karl Ehrlich. W jego imieniu władzę w obozie sprawował najpierw Hans Heinrich Fuge, następnie Arno Wruck, a ostatnim szefem był Karl Enders.
Schemat organizacyjny obozu Oddział I: Sprawy personalne – miał swoją siedzibę w oddziale Policji kryminalnej w Łodzi przy ul. Kilińskiego 152. Oddział ten decydował o kierowaniu młodocianych do łódzkiego obozu, Oddział II: zajmował się przyjęciami dzieci, zakładaniem im kartotek, korespondencją oraz badaniami rasowymi. Kierował nim Kriminalangestellte Johann Nerger, a podlegali mu Neugrodd oraz sekretarka Wolle. Do pomocy mieli polskich volksdeutsch’ów pracujących w policji kryminalnej: Alfonsa Pośpiecha, Józefa Borkowskiego (Kriminalangestellt; urzędnik kryminalny) i Boratyńskiego, Oddział III: Administracja i Rachunkowość – kierował nim esesman Augustin oraz Kriminalangestellte Hofman. Oddział zajmował się, obok spraw administracyjno-finansowych, również depozytami odebranymi małym więźniom przy przyjęciu do obozu, Oddział IV: Zaopatrzenie – kierownikiem był Kriminalangestellte Erwin Voigt, jego zastępcami byli SS-mani Kacper i Hanke. Magazyn żywnościowy prowadził niejaki Linke, Oddział V: Wartownicy i „wychowawcy”. Kierownikiem był Kriminalangestellte Alfred Hausch; podlegali mu wychowawcy SS-Wachmann Edward August, Teodor Busch, Kirchol, Mencl, Minikl oraz kolaboranci Józef Nowak, Boratyński, Józef Borkowski, Feliks Stankiewicz i Józef Rynkowski, Oddział VI: Obóz dziewczęcy i dzieci poniżej 8 roku życia. Kierowniczką była Sydomia Bayer; podlegały jej dozorczynie: Genowefa Pohl, Maria Koster, Maria Linke, Olga Reichelt. Arbeitsbetrieb Dzierżążna über Biala, Kreis Litzmannstadt: filia obozu we wsi Dzierżązna. Jej kierownikiem był Hans Heinrich Fugge, zastąpiony później przez Arno Wrucka.
thumb|Dziewczęta na tle budynku podobozu dziewczęcego w obozie przy ul. Przemysłowej; w drzwiach stoi nadzorczyni Genowefa Pohl Obóz macierzysty dzielił się na dwa podobozy: dla chłopców i dziewcząt. Ten drugi był usytuowany w północno-zachodnim narożniku i odgrodzony był od pozostałej części obozu wysokim murem ceglanym.
Więźniowie thumb|W obozie dla dzieci polskich przy ulicy Przemysłowej, w okupowanej przez Niemców Łodzi Do obozu w Łodzi, na podstawie wyroków niemieckich sądów, kierowano młodocianych więźniów obojga płci głównie ze Śląska, Zagłębia Dąbrowskiego, Wielkopolski, Pomorza, Mazowsza, a także z Łodzi i terenów rejencji łódzkiej. Trafiały tu bezdomne dzieci zatrzymane na ulicach, drogach i dworcach kolejowych, osierocone w wyniku zabicia bądź wywozu rodziców na roboty do Niemiec lub do obozów koncentracyjnych czy więzień. Osobną grupę stanowiły dzieci członków ruchu oporu i więźniów politycznych skazanych przez nazistowskie sądy, które Niemcy uważali za „dzieci terrorystów polskich”. Tutaj zostały przywiezione dzieci z Mosiny i Poznania rodziców aresztowanych za działalność antyfaszystowską osób skupionych wokół dr. Franciszka Witaszka. W obozie przebywały również dzieci (w wieku od 8 do 14 lat) Świadków Jehowy z Wisły, których rodzice odmówili podpisania Volkslisty. Do obozu kierowano również dzieci Polaków wysiedlonych z różnych regionów Polski m.in. z terenów Zamojszczyzny, tzw. dzieci Zamojszczyzny.
Do obozu trafiały dzieci od 2 do 16 lat, a nawet niemowlęta. Po ukończeniu 16 roku życia małoletnich więźniów kierowano do pracy przymusowej na terenie Niemiec. Dziewczęta, przyuczane do pracy na roli w filii w Dzierżąznej, kierowano do podobnej pracy w Niemczech. Natomiast kwestia kierowania młodocianych więźniów do obozów koncentracyjnych dla dorosłych, np. do KL Auschwitz wydaje się nad wyraz dyskusyjną.
Najczęściej podawanym powodem kierowania do obozu było „wałęsanie się”. Na tej podstawie niemieckie władze okupacyjne mogły umieścić w obozie jakiekolwiek polskie dziecko spotkane na drodze. W uzasadnieniu skierowań do obozu podawano również inne powody: nielegalnie nabył karty żywnościowe, ojciec na robotach w Rzeszy, matka w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu, dzieciom grozi zaniedbanie,