Bitwa pod Piotrkowem – bitwa stoczona w czasie kampanii wrześniowej w dniach 4–6 września 1939 r.

Mobilizacja W bitwie pod Piotrkowem wzięły udział głównie jednostki północnego zgrupowania Armii „Prusy”. Pododdziały wielu z nich od 1 września znajdowały się jeszcze w trakcie mobilizacji lub w transportach. Polskie dowództwo liczyło na zyskanie czasu w bitwach granicznych. Do dnia 4 września trwały przemarsze i zajmowanie pozycji obronnych przez polskie zgrupowania. 4 września w nakazanych rejonach znalazły się 29 DP i Wileńska BK. 19 DP skoncentrowana była w kompleksie leśnym na północny wschód od Piotrkowa. W Piotrkowie mobilizowany był 146 pp dla 44 DP. Dywizja ta po zakończeniu mobilizacji miała przejść w rejon Dłutów – Tuszyn. Natomiast koncentracja 13 DP trwała aż do 6 września. 1 Batalion Czołgów Lekkich (7TP) zgodnie z rozkazem znajdował się na tyłach armii pomiędzy Opocznem i Końskimi. Podobnie 81 Zmotoryzowany Batalion Saperów na zapleczu armii pełnił służbę pomocniczą.

W walkach pod Piotrkowem wzięły też udział jednostki Armii „Łódź”. Były to: pododdziały Wołyńskiej BK, które po walkach w dniach 1-2 września z 4 DPanc. znajdowały się w odwodzie armii. Grupa płk. Czyżewskiego – zgrupowanie to, stworzone głównie z oddziałów 2 pp Leg i z 2 DP Leg.

Dyslokacja i zadania 4 września około południa jednostki polskie znajdowały się na wyznaczonych pozycjach. Zgrupowanie składające się z batalionów II i III 86 pp z 19 DP zajęło pozycje na bezpośrednim przedpolu Piotrkowa na odcinku Kargał-Las – Longinówka. Był to otwarty teren, bardzo trudny do obrony szczególnie przed czołgami. W związku z tym dowódca dywizji gen. Kwaciszewski dwukrotnie proponował gen. Dębowi-Biernackiemu, cofnięcie linii obrony bliżej zabudowań Piotrkowa lub wysunięcie jej nad Prudkę. Jednak ten nie wyraził zgody. Ostatecznie gen. Kwaciszewski w nocy 4 września na własną odpowiedzialność przesunął linię obrony bliżej miasta i rozmieścił swoje oddziały w rejonie Bujny – Witów. Na prawym skrzydle znalazł się III batalion 86 pp, a II na lewym. Siły te miały być wspierane przez dywizyjną kompanię przeciwpancerną i II dywizjon 19 pal (haubice 100 mm).

85 pp pod dowództwem ppłk. dypl. Jana Kruka-Śmigli, jako drugi rzut 19 DP zajął pozycje obronne w lesie na północny zachód od Piotrkowa. II batalion obsadził odcinek na południowym skraju lasu, a I jako odwód znalazł się w głębi lasu. Jego 1 kompania zajęła pozycje na prawym skrzydle. Pułkowa kompania rozpoznawcza i pluton saperów znalazły się w lesie za II batalionem. Wsparcie artyleryjskie tego zgrupowania miał zapewnić I dywizjon 19 pal.

5 września, po przemarszu spod Wolborza pozycje obronne zajął też III batalion 85 pp. Zajął on stanowiska obronne na południowym skraju lasu, okrakiem na szosie Piotrków – Tomaszów. Zadanie postawione oddziałom 85 pp polegać miało na obronie stałej w tym rejonie i na osłonie 19 DP z kierunku zachodniego.

Generał Dąb-Biernacki postanowił częściowo zreorganizować system dowodzenia armią. Dlatego też nocą 3-4 września powołał nową grupę operacyjną w składzie 19 DP i Wileńska BK. Jej dowódcą mianował gen. Dreszera.

4 września 77 pp, I batalion 86 pp i IV dywizjon 19 pal otrzymały rozkaz przemarszu na południowo-wschodni brzeg rzeki Luciąży i skoncentrowania się w lesie na wysokości miejscowości Milejowiec. Zgrupowanie to dotarło w wyznaczony rejon nad ranem 5 września. Tym samym siły 19 DP broniącej bezpośrednio Piotrkowa zostały poważnie osłabione.

Niedaleko tych oddziałów, bardziej na południe, w lesie Lubień znajdowała się też Wileńska BK, która według planów gen. Dąba-Biernackiego razem z 77 pp, I batalionem 86 pp i IV dywizjonem 19 pal miała wejść w skład grupy płk. Nowosielskiego. Zgrupowanie to miało wykonać atak w bok niemieckich związków pancernych nacierających na Piotrków. Akcja ta miała zostać przeprowadzona w nocy 5-6 września.

29 DP zajęła pozycje obronne na lewym skrzydle armii, wzdłuż rzek Pilicy i Czarnej na odcinku Sulejów – Dąbrowa – Jaksonek. Do pełnego składu brakowało batalionów II i III z 41 pp oraz I dywizjonu 29 pal. Oddziały tej dywizji do dnia 4 września nie miały sprecyzowanego zadania bojowego.

Pododdziały 13 DP w pierwszych dniach września znajdowały się jeszcze w transportach. Jednak przed świtem 6 września zdołały zająć wyznaczone pozycje obronne. II batalion 43 pp jako samodzielny punkt oporu znalazł się na pozycjach w lesie na południe od miejscowości Olszowa. III batalion 43 pp zajął pozycje wokół miejscowości Ujazd, a I batalion 43 pp obsadził las na zachód od miejscowości Sangrodz. Bataliony II i III 45 pp ugrupowały się obronnie w lesie na południowy zachód od Tomaszowa Mazowieckiego. I batalion 45 pp zajął pozycje na skraju lasu na północ od Tomaszowa, blokując drogę Tomaszów – Lubochnia. I batalion 44 pp obsadził pozycje na skraju lasu w okolicy Bronisławowa. Pozostałe siły 44 pp stanowiły odwód dywizji i ześrodkowane były w głębi lasu na wschód od drogi Tomaszów – Lubochnia.

Zadaniem 13 DP była obrona prawego skrzydła armii od północy jak również gotowość do wsparcia działań 29 DP, Wileńskiej BK i części sił 19 DP. Stanowić, więc miała ona odwód armii lub w wypadku niepowodzenia wyżej wymienionych związków taktycznych powinna zamknąć drogę na Warszawę.

Jednostki Armii Łódź Lewe skrzydło Armii Łódź stanowiła grupa płk. Czyżewskiego. Składała się ona z trzech odcinków obrony: Bełchatów – I batalion 2 pp Leg. Borowskie Góry – III batalion 2 pp Leg. Jeżów – Rozprza – I batalion 146 pp rez. Z 44 DP Rez. W trakcie walk wzmocniono ten odcinek II i III batalionami 146 pp rez. Odwód – II batalion 2 pp Leg. Pozycje tego zgrupowania wspierane były przez 7 batalion ckm, dywizjon 2 pal, dywizjon 4 pal oraz kompanię ppanc.

Walki GO Piotrków Niemcy, aby szybko przełamać polskie pozycje obronne i otworzyć sobie drogę na Warszawę zamierzali rzucić do walki XVI Korpus Pancerny. W jego skład wchodziły 1 i 4 DPanc., 14 i 31 DP. Korpus ten w chwili przekroczenia granicy Polski posiadał w swoim składzie 616 czołgów i był pod tym względem najsilniejszym ze wszystkich niemieckich korpusów we wrześniu 1939 roku.

Od 1 września 1 DPanc. przemieszczała się po osi Panki – Kłobuck i 2 września opanowała mosty na Warcie w okolicy miejscowości Gidle. Tego dnia pododdziały rozpoznawcze opanowały Przedbórz wypierając z niego słabe polskie ubezpieczenie. Następnie 3 września dywizja przez Radomsko dotarła do Kamieńska. Tam podczas nocnego postoju została zaatakowana przez ułanów 2 pułku strzelców konnych Wołyńskiej BK. W nocnym wypadzie zadali oni jej znaczne straty w ludziach i sprzęcie. Strona polska w tej akcji straciła jednego ułana.

4 DPanc. W dniach 1-2 września toczyła walki z oddziałami Wołyńskiej BK pod Mokrą.

W dniu 3 września północne zgrupowanie Armii Prusy nie miało styczności ogniowej z nieprzyjacielem. Doszło jedynie do kilku potyczek z patrolami rozpoznawczymi XVI Korpusu. Jeden z nich został odparty przez żołnierzy 23 pułku ułanów w rejonie gajówka Wykno – Stobnica-Piła. Po czym wróg wycofał się ponosząc straty.

Od rana 4 września artyleria niemiecka rozpoczęła ostrzał polskich pozycji. Do działań przystąpiły też bombowce z 4 Floty Powietrznej. Po przygotowaniu artyleryjskim do ataku ruszyły 1 i 4 DPanc.

Oddziały 4 DPanc. skierowały się na pozycje polskie w Górach Borowskich bronione przez żołnierzy 2 pp Leg., natomiast 1 DPanc. uderzyła w lukę między polskimi armiami na odcinku Jeżów – Rozprza. Odcinek Jeżów – Rozprza pośpiesznie wypełniono I batalionem 146 pp mobilizowanym w Piotrkowie dla 44 DP Armii Prusy i włączono go do grupy płk. Czyżewskiego. Gen. Wiktorowi Thommee – dowódcy GO Piotrków został dodatkowo przydzielony przez Naczelnego Wodza 2 (301) Batalion Czołgów Lekkich 7 TP, wchodzący do tej pory w skład Armii Prusy. Batalion ten miał stanowić odwód GO Piotrków.

Żołnierze I batalionu 146 pp pod dowództwem ppłk. Polaka, broniący się do wieczora nad rzeką Prudką musieli ulec przeważającym siłom niemieckim. Pomimo wzmocnienia przez kompanie II i III batalionu 146 pp nie zdołali dłużej bronić się przed kolejnymi atakami czołgów i lotnictwa. Wieczorem sztab 146 pp otrzymał rozkaz odwrotu do lasu koło Tuszyna – miejsca planowanej koncentracji 44 DP. Jednak w czasie zaciętych walk rozkaz nie dotarł do wszystkich żołnierzy. Część z nich uległa rozproszeniu, inni pozostali nadal na tyłach niemieckiego przyczółka. Z całego pułku tylko około 170 żołnierzy z II batalionu ruszyło do nakazanego rejonu. Pozostali wycofywali się w kierunku Piotrkowa naciskani przez Niemców. I batalion 146 pp podporządkowano 19 DP. Zajął on pozycje obronne na lewym skrzydle dywizji, na skraju lasu, na północ od miejscowości Kałek.

Gen. Thommee widząc zagrożenie lewego skrzydła Armii Łódź postanowił skierować do kontrataku swój odwód. 2 Batalion Czołgów Lekkich wsparty 11 Batalionem Piechoty z Wołyńskiej BK. Batalion dysponujący 47 sprawnymi czołgami znajdował się w lesie pod Korczewem. O godzinie 14.00, kiedy nadszedł rozkaz przegrupowania czołgi ruszyły przez Bogdanów do Woli Krzysztoporskiej i lasu Wygoda. O godzinie 15.00 dwa plutony z 1 kompanii 2 Batalionu Czołgów Lekkich przy wsparciu piechoty ze 146 pp wykonały atak w kierunku Jeżowa. Jednak natarcie to nie powiodło się. W związku z tym o godzinie 17.00 ruszyło kolejne. Tym razem atakowały obie kompanie 2 Batalionu Czołgów Lekkich. 1 kompania uderzyła na Jeżów i opanowała go niszcząc 3 czołgi niemieckie i uszkadzając 1. Straty własne: 1 czołg zniszczony, 2 uszkodzone oraz 6 żołnierzy rannych. 2 kompania czołgów wraz z kompanią piechoty o godzinie 18.00 zaatakowała las Kisiele. Czołgi wyminęły go od północy, a następnie skierowały się na Rozprzę. Na skutek tych działań udało się zlikwidować niemiecką przeprawę przez Prudkę. Jednak wieczorem czołgi polskie musiano wycofać na pozycje wokół Bogdanowa, a zdobytych pozycji nie było, czym obsadzić, gdyż gen. Thommee nie posiadał już żadnych odwodów. Niemcy wykorzystali tę sytuację, pokonali rzekę i następnie umocnili zajęte przyczółki. Zajęli bez walki las Wygoda, a w nocy miejscowości Siomki, Krzyżanów i Cekanów.

Na odcinku obrony 2 pp Leg. w Górach Borowskich 4 DPanc. pomimo kilku ataków prowadzonych przez batalion czołgów i 12 pułk strzelców zmotoryzowanych nie była w stanie przełamać polskiej obrony. Przez cały dzień toczyły się tu walki, a pozycje trzy razy przechodziły z rąk do rąk. Pomimo znacznych strat poniesionych przez oddziały polskie w ludziach i sprzęcie Niemcy nie zdołali przełamać polskiej obrony i ograniczyli się do ostrzału artyleryjskiego polskich pozycji.

5 września gen. Thommee chcąc zlikwidować niemieckie włamanie na styku armii Łódź i Prusy planował kolejne przeciwnatarcie na lewe skrzydło 1 DPanc. Do przeprowadzenia tej akcji utworzono dwie samodzielne grupy. W skład pierwszej z nich weszły: 2 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich 11 Batalion Strzelców z Wołyńskiej BK bateria z 2 dak Wołyńskiej BK Grupa ta miała wykonać natarcie przez Wolę Krzysztoporską na las Wygoda i Jeżów. Druga grupa w składzie: 1 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich 3 kompania 2 Batalionu Czołgów Lekkich Otrzymały rozkaz ataku na Siomki, Kisiele, Magdalenkę.