Fabrizio De André (ur. 18 lutego 1940 w Genui, zm. 11 stycznia 1999 w Mediolanie) – włoski poeta piosenkarz, kompozytor i autor tekstów piosenek.
Razem z takimi piosenkarzami jak Gino Paoli, Umberto Bindi, Luigi Tenco i Bruno Lauzi był reprezentantem tzw. genueńskiej szkoły śpiewających autorów, ugrupowania artystów, którzy postawili sobie za cel gruntowne odnowienie włoskiej muzyki popularnej na przełomie lat 50. i 60.
W swoich piosenkach śpiewał przeważnie o ludziach z marginesu, buntownikach, wykolejeńcach. Wiele jego tekstów nosi znamiona wybitnej poezji i jako takie zostały włączone do zestawu lektur szkolnych. W kręgach przyjaciół i admiratorów znany był jako Faber.
Fabrizio De André opublikował w ciągu 35 lat swej kariery artystycznej (1961–1996) 20 albumów (13 studyjnych i 7 kompilacji) co jest liczbą stosunkowo niewielką jeśli chodzi o ilość, ale nader istotną jeśli chodzi o jakość, zważywszy głębokie korzenie kulturowe artysty.
Życiorys Środowisko rodzinne – dzieciństwo i młodość Fabrizio De André przyszedł na świat w genueńskiej dzielnicy Pegli, przy ulicy De Nicolay 12. Aby ulżyć bólom porodowym swej żony, profesor i adwokat Giuseppe De André podobno umieścił na gramofonie płytę z walcem „Valzer campestre” Gino Marinuzziego, którego motyw później, po latach, wykorzystał Fabrizio De André w jednym ze swych pierwszych utworów, „Valzer per un amore”.
Lata wojny Fabrizio De André spędził razem z bratem Mauro w Revignano d'Asti, rodzinnej wiosce jego matki Luisy Amerio, podczas gdy ojciec był zmuszony ukrywać się przed faszystami. Był to jeden z najważniejszych i twórczych okresów w jego życiu, cechujący się wolnością i lekkomyślnością ale także, za sprawą rządcy Emilio Fassio, miłością do zwierząt oraz do otoczenia, co będzie go później absorbować przez całe życie. Dzieciństwo na wsi to także mała towarzyszka zabaw, Nina Manfieri, której poświęcił jedną ze swych ostatnich piosenek, „Ho visto Nina volare”, czy chłopscy sąsiedzi, Emilio i Felicina Fassio, którzy również stali się inspiracją dla jego ostatnich utworów.
W październiku 1946 Fabrizio De André poszedł do szkoły podstawowej prowadzonej przez siostry zakonne, Istituto delle suore Marcelline. Surowa dyscyplina szkoły niezbyt mu odpowiadała, więc już po roku kontynuował naukę w szkole państwowej. W sierpniu 1948 roku spotkał po raz pierwszy szesnastoletniego Paolo Villaggio. Obaj szybko się polubili ale ich wzajemna sympatia zaowocowała dopiero po latach bliższą znajomością i bliską współpracą artystyczną. Wakacje 1950 roku spędził Fabrizio De André po raz ostatni w Revignano. Bardzo przeżył decyzję ojca o sprzedaży gospodarstwa, ponieważ z tym miejscem związane były najlepsze wspomnienia z jego dzieciństwa. Sam, po latach, nawiązał do tych wspomnień, do idei życia na wsi, gdy kupił posiadłość nad morzem, na Sardynii.
W październiku 1951 roku rozpoczął naukę w gimnazjum Giovanni Pascoli. Ale, pochłonięty już wtedy życiem ulicy, nie przejawiał szczególnego zainteresowania sprawami nauki. Nie zdał do następnej klasy, więc rozgniewany ojciec zapisał go do szkoły prowadzonej przez jezuitów. Ale syn i tu nie odniósł sukcesów; przeciwnie, rygor szkoły sprawił, iż zaczął nabierać niechęci do religii jako instytucji. Dopiero liceum klasyczne było szkołą, którą udało mu się skończyć i gdzie zarazem osiągnął dobre oceny z literatury, nieco gorsze z nauk ścisłych. Jednocześnie matka wcześnie odkryła, że chłopiec ma zamiłowania muzyczne, bo już w wieku 8 lat rozpoczął naukę gry na skrzypcach a w wieku 14 – na podarowanej gitarze, z którą już miał się nigdy nie rozstawać. Zaczął pisać i nucić swoje pierwsze, młodzieńcze piosenki.
Wiosną 1956 roku miało miejsce ważne wydarzenie – ojciec przywiózł mu z Francji 2 single Georges'a Brassensa, francuskiego śpiewającego poety. Równocześnie Fabrizio zaczął zgłębiać dzieła znanych anarchistów, Bakunina, Malatesty, Kropotkina i Stirnera. W świecie piosenek Brassensa Fabrizio De André odnajdywał znajome postaci z własnego otoczenia. Miały to być najważniejsze źródła jego inspiracji artystycznej i ideowej, gdy za parę lat zaczął działalność piosenkarską.
Tymczasem Fabrizio De André zapisał się na uniwersytet ale szybko utwierdził się w przekonaniu, że nauka nie jest jego życiowym powołaniem. Miotał się tymczasem pomiędzy medycyną, literaturą a prawem, nie kończąc ostatecznie żadnego z tych kierunków, ku niezadowoleniu ojca i brata, którzy obaj byli prawnikami z zawodu. Jego upływały na zgłębianiu muzyki i literatury (Villon, Dostojewski czy wspomniani wcześniej Bakunin i Stirner. Wieczory natomiast spędzał w towarzystwie przyjaciół: Luigiego Tenco, Umberto Bindiego, Gino Paolego, Paolo Villaggio (z którym za parę lat miał napisać wspólnie „Carlo Martello ritorna dalla battaglia di Poitiers” i „Il fannullone”) i innych. Po latach stwierdził, że wtedy miotały nim dwa uczucia: gorące pragnienie sprawiedliwości społecznej, której jego zdaniem jeszcze nie było i złudzenie naprawiania świata, cokolwiek by to miało znaczyć. Ta druga pasja szybko się w nim wypaliła; tej pierwszej pozostał wierny.
W 1958 roku Fabrizio De André napisał swoje pierwsze piosenki: „Nuvole barocche” i „E fu la notte”, określone po latach jako grzechy młodości. Swoją pierwszą dojrzałą piosenkę „La ballata del Miche” napisał latem 1960 roku we współpracy z poetką Clelią Petracchi. Utwór ten zawsze uważał za jeden z najważniejszych w swej karierze.
Fabrizio De André nadal przejawiał zainteresowanie działalnością francuskich chansonniers, zwłaszcza Brassensem. Chociaż świadomie inspirował się jego twórczością, to jednak nigdy nie chciał go osobiście spotkać, nie chciał się bowiem rozczarować jego trudnym charakterem.
Stałym tematem piosenek Fabrizia De André miał być świat prostytutek, oszustów i samobójców, nie zaś świat uporządkowanych mieszczan. Jego droga życiowa i artystyczna zaczęła się bowiem już wcześniej w zaułkach Via del Campo (ulicy, przy której mieszkał) i osławionej Via Pré, ulicy „zakazanej” za dnia, za to uczęszczanej w nocy. To tym swoistym getcie istot odrzuconych, prostytutek, wydziedziczonych ludzi z marginesu, zamachowców, mniejszości etnicznych, wzbudzających jednak skrywaną fascynację zrodziły się jego inspiracje. W opiewaniu ludzi przegranych wzniósł się Fabrizio de André na szczyty poezji lirycznej.
Jego teksty miały też często dotykać argumentów religijnych, jakkolwiek z punktu widzenia sceptyka i laika: „Si chiamava Gesù”, „Preghiera in gennaio” z albumu La buona novella. O ile jednak postacie religijne traktował raczej przychylnie, to jego postawa wobec hierarchii kościelnej była bezkompromisowo krytyczna („Un blasfemo”, „Il testamento di Tito”, „La ballata del Michè”). To przewrażliwienie miało najprawdopodobniej swe źródło w traumie z dzieciństwa, kiedy będąc uczniem szkoły jezuickiej doświadczył próby molestowania seksualnego przez jednego z księży. I jakkolwiek sprawca skandalu został później usunięty ze szkoły (na skutek interwencji ojca Fabrizia De André u dyrektora szkoły), to jednak przeżycie to pozostawiło niezatarte ślady w psychice chłopca.
Debiut 1961 W październiku 1961 roku wytwórnia płytowa Karim wydała pierwszy singiel Fabrizia De André, zawierający 2 piosenki: „Nuvole barocche” i „E fu la notte”. Po nim ukazały się kolejne. W nadchodzących latach Fabrizio De André dał się poznać jako muzyk powściągliwy i wykształcony, zdolny umiejętnie łączyć w swych utworach różne tendencje i inspiracje: atmosferę francuskich śpiewających poetów z tematyką społeczną i tradycją muzyczną różnych regionów Włoch (w późniejszym okresie twórczości), brzmienie światowe z własnym językiem muzycznym, specyficznym ale zrozumiałym przez wszystkich.
W lipcu 1962 roku Fabrizio De André ożenił się z Enricą Rignon (przezwisko Puny) a 29 grudnia tego samego roku urodził się im syn, Cristiano. Tak więc artysta miał już własną rodzinę, ale zawód jaki wykonywał nie był jeszcze zbyt dochodowy. Przełom nastąpił w 1965 roku, gdy Mina zaśpiewała jego piosenkę „La canzone di Marinella”, która nieoczekiwanie stała się przebojem. Dzięki zarobionym pieniądzom Fabrizio De André mógł kupić eleganckie mieszkanie w dobrej dzielnicy Genui; po raz pierwszy też pojawiła się myśl, że jego piosenki mogą być nie tylko rozrywką, ale i źródłem dochodu.
W ślad za „La canzone di Marinella” w latach 1965–1966 ukazały się jego kolejne single: „Fila di lana” (cover piosenki francuskiej), „La città vecchia”, „La canzone dell'amore perduto” (z melodią zaczerpniętą z adagia Georga Philippa Telemanna) i „Geordie” (tradycyjna piosenka angielska). Ponieważ sprzedaż singli wykazywała tendencję rosnącą, Fabrizio De André, zachęcony dobrymi wynikami, wydał w 1966 roku swój debiutancki LP, zatytułowany Tutto Fabrizio De André, będący zbiorem singli, wydanych wcześniej przez wytwórnię Karim (m.in. „La canzone di Marinella”, „La guerra di Piero”, „Il testamento”, „La ballata del Miché”, „La canzone dell'amore perduto”, „La città vecchia”, „Carlo Martello”). Było to pierwsze wydawnictwo sygnowane jego imieniem i nazwiskiem. Okładka płyty była rozkładana, a wkładka złożona i przyklejona do jej grzbietu. Wydawnictwo zostało wznowione w 1968 roku przez wytwórnię Roman Record Company pod tytułem La Canzone di Marinella.
W 1967 roku nagrał singiel „Preghiera in gennaio”, poświęcony, choć nie dosłownie, śmierci przyjaciela, Luigiego Tenco (który popełnił samobójstwo 27 stycznia podczas Festiwalu w San Remo), bazujący na poezji Francisa Jammes'a; na stronie B singla znalazł się utwór „Si chiamava Gesù”.
Oba nagrania znalazły się na wydanym w tym samym roku pierwszym studyjnym albumie artysty, zatytułowanym Volume I, zawierającym obok 8 własnych utworów także 2 piosenki jego ulubionego Brassensa. Wyróżniały się piosenki: „Via del Campo” (której muzyka po latach zostanie przypisana Enzo Jannacciemu) oraz „Bocca di rosa”; obie stały się najbardziej znaczącymi piosenkami artysty. W 1968 roku Volume I zajął 2. miejsce na liście najlepiej sprzedawanych albumów we Włoszech, a Fabrizio De André zaczął myśleć o nagraniu kolejnego albumu.
Wraz z wydaniem debiutanckiego albumu rozpoczął się najbardziej płodny okres w jego życiu. W krótkim czasie wydane zostały jego kolejne płyty: Tutti morimmo a stento (1968), Volume III (1968), Nuvole barocche (1969, zbiór singli nagranych dla wytwórni Karim, które nie znalazły się na Tutto Fabrizio De André), La buona novella (1970), Non al denaro non all'amore né al cielo (1971), Storia di un impiegato (1973), Canzoni (1974) i Volume VIII (1975).
Lata 1968–1973: między egzystencjalizmem a kontestacją Lata 1968–1973 okazały się dla Fabrizia De André pomyślne od strony finansowej i zarazem udane z muzycznego punktu widzenia. Album Tutti morimmo a stento (1968) to pierwszy album koncepcyjny w muzyce włoskiej, doceniony także przez krytykę; jest zarazem pierwszym z albumów Fabrizia De André, który zajął 1. miejsce na liście najlepiej sprzedawanych albumów we Włoszech w 1968 roku. Ojciec artysty nie omieszkał zauważyć przy tym, że o ile dotąd w młodym człowieku widziano tylko syna szacownego pana De André, to teraz o nim samym mówią, że jest ojcem piosenkarza Fabrizia De André. To zarazem świadczy o zmianie postaw wewnątrzrodzinnych, bowiem to właśnie ojciec był na początku zagorzałym przeciwnikiem drogi życiowej, jaką obrał syn. Tematy literackie wspomnianego albumu są stałe; to panorama różnych subkultur, samobójcy, zboczeńcy, narkomani („Cantico dei drogati”), pedofile, szalone dzieci, nieszczęśliwi królowie; od strony muzycznej natomiast album stanowił pewien krok naprzód – po raz pierwszy bowiem artysta wprowadził orkiestrę symfoniczną (Filharmonii Rzymskiej) pod kierownictwem nieocenionego Gian Piero Reverberi.
Pomyślną passę komercyjną kontynuował album Volume III zajmując 1. miejsce na liście najlepiej sprzedawanych albumów we Włoszech w 1969 roku.