ORP Burza – polski niszczyciel (według nazewnictwa okresu dwudziestolecia międzywojennego kontrtorpedowiec) typu Wicher.

Zbudowany na podstawie zmodyfikowanych planów francuskich niszczycieli typu Bourrasque okręt, został zamówiony 2 kwietnia 1926 roku w stoczni Chantiers Navals Français w Blainville-sur-Orne. Początkowo okręt uzbrojony był w cztery ustawione pojedynczo armaty kalibru 130 mm, dwie armaty plot. kal. 40 mm, dwie trzyrurowe wyrzutnie torped 550 mm, dwie wyrzutnie i dwa miotacze bomb głębinowych oraz dwie pary torów minowych na 60 min kotwicznych – w trakcie służby uzbrojenie zmieniano. Zespół napędowy umożliwiał osiągnięcie maksymalnie do 33,8 węzła. Okręt wszedł do służby 10 sierpnia 1932 roku.

Wraz z bliźniaczym niszczycielem ORP „Wicher”, stworzył zalążek Dywizjonu Kontrtorpedowców. W okresie międzywojennym odbył liczne wizyty w wielu portach nadbałtyckich, reprezentował też Marynarkę Wojenną RP na rewii morskiej w Spithead przy okazji koronacji Jerzego VI. Tuż przed wybuchem II wojny światowej został skierowany do Wielkiej Brytanii w ramach planu „Peking”. Uczestniczył w kampaniach norweskiej i francuskiej, a także bitwie o Atlantyk, prowadząc działania patrolowe oraz w eskorcie konwojów. W 1944 roku jednostka została wycofana do rezerwy, pełniąc w tym czasie funkcje okrętu szkolnego i bazy dla okrętów podwodnych. Po wojnie sprowadzony w 1951 roku do Polski, po remoncie i przebudowie pełnił służbę jako okręt obrony przeciwlotniczej.

Po wycofaniu z linii, od 31 maja 1960 roku przez następne 16 lat pełnił funkcję okrętu-muzeum Marynarki Wojennej PRL, odwiedziło go w tym czasie blisko 3,75 mln zwiedzających. Złomowany w 1977 roku, niektóre elementy jego uzbrojenia i wyposażenia zachowały się w muzeach.

Geneza i zamówienie okrętu

thumb|alt=Jerzy Świrski siedzi na krześle, widok do pasa, en face, w mundurze komandorskim, z odkryta głową.|Pierwsze niszczyciele MW RP – w tym „Burza”, zostały zamówione dzięki refleksowi i inicjatywie kmdr. Jerzego Świrskiego

W 1924 roku Kierownictwo Marynarki Wojennej opracowało tzw. mały plan rozbudowy floty. Jego realizacja miała zapewnić Marynarce Wojennej II RP, użytkującej dotychczas głównie niewielkie, mocno wyeksploatowane i przestarzałe okręty pochodzące z flot zaborców, nowoczesne okręty, odpowiednie do zadań przewidzianych dla MW. Ponieważ w kraju nie było infrastruktury do budowy potrzebnych okrętów, miały być one zakupione w stoczniach zagranicznych. Plan zakładał zakup 2 krążowników, 6 kontrtorpedowców, 12 torpedowców i 12 okrętów podwodnych.

Jednakże już jesienią 1925 roku w związku z kryzysem ekonomicznym Minister Spraw Wojskowych gen. Sikorski był zmuszony do ograniczenia zamówień: postanowiono zakupić jedynie 3 okręty podwodne. Przetarg na ich budowę wygrała francuska stocznia Chantiers et Ateliers Augustin Normand w Hawrze. Jednocześnie doszło do nacisków ze strony rządu francuskiego na rząd polski, by budowę okrętów podwodnych zlecić firmie Chantiers Navals Français, jej udziałowcem był bowiem Minister Spraw Zagranicznych Francji, Aristide Briand – Francuzi wykorzystali to, że w tym czasie ambasador Polski we Francji, Alfred Chłapowski, zabiegał o udzielenie pożyczki przez rząd francuski dla upadającego Banku Cukrownictwa, którego był prezesem. W wyniku tych nacisków, na spotkaniach w Inowrocławiu pomiędzy Sikorskim a Chłapowskim oraz pomiędzy Sikorskim a szefem KMW, kmdr. Świrskim przyjęto kompromisowe rozwiązanie: w stoczni Chantiers Navals Français, ze względu na jej brak doświadczenia w budowie okrętów podwodnych, nie będzie się zamawiać tych okrętów, zleci się jej natomiast wybudowanie dwóch niszczycieli.

Pertraktacje ze stocznią w sprawie umowy na budowę okrętów trwały od listopada 1925 roku. 16 marca 1926 roku Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów zaaprobował umowę na budowę dwóch niszczycieli i upoważnił kmdr. Świrskiego do jej podpisania. Umowa podpisana została 2 kwietnia 1926 roku w Paryżu, ze strony stoczni parafował ją jeden z jej udziałowców i zarazem dyrektor, inż. E. Dhôme. Cenę obydwu niszczycieli z uzbrojeniem i amunicją ustalono na 2 404 200 dolarów. Drugi z zamówionych okrętów, późniejsza „Burza”, miał być przekazany zamawiającemu w terminie 39 miesięcy od zawarcia umowy.

thumb|Francuski niszczyciel typu Bourrasque, na którym bazowały plany konstrukcyjne „Burzy” Budowane okręty miały być wzorowane na francuskich niszczycielach „Orage” i „Ouragan”, należących do typu Bourrasque (Simoun), które Marine nationale zamówiła w Chantiers Navals Français w 1922 roku. Na życzenie strony polskiej do projektu okrętów wprowadzono szereg zmian, w celu wyeliminowania niedomagań konstrukcyjno-taktycznych m.in.: złego rozplanowania urządzeń okrętowych, braku podwójnego dna w żywotnych częściach okrętu, niewystarczającego uzbrojenia przeciwlotniczego.

W umowie przewidziano kary za opóźnienia w budowie, niedotrzymanie charakterystyk wyszczególnionych w specyfikacji oraz nagrody za osiągnięcie przez okręt lepszych niż zakładano charakterystyk. Określono sposoby płatności, szczegóły technicznego wykonania i odbioru budowanych okrętów, ubezpieczenia, gwarancji. Ustalono, że w razie nieporozumień pomiędzy stronami umowy rozstrzygać je będzie superarbiter wybrany przez sąd arbitrażowy przy Międzynarodowej Izbie handlowej w Paryżu. Jak się później okazało, paragraf zapewniający odwołanie do arbitrażu znalazł zastosowanie podczas budowy „Burzy”.

Nazwa Wyboru nazw („Wicher”, „Burza”) dla budowanych w Blainville niszczycieli, określanych wówczas jako kontrtorpedowce, dokonał Minister Spraw Wojskowych marsz. Józef Piłsudski rozkazem z dnia 27 lipca 1926 roku. Zapożyczono je od nazw francuskich okrętów typu Bourrasque, będących pierwowzorami konstrukcji polskich niszczycieli: „Burza” odpowiada pod względem znaczenia nazwie niszczycieli „Orage” lub „Tempête”.

Wśród braci marynarskiej okręt nazywano nieformalnie „Ciotką Burzą”.

Opis konstrukcji

„Burza” pod względem konstrukcji i danych taktyczno-technicznych zaraz po wybudowaniu nie różniła się niemal zupełnie od bliźniaczego „Wichra”. Miała jedynie mniejszą wyporność standardową – 1400 ton i bojową – 1910 ton, wobec 1540 i 2010 ton „Wichra”. W trakcie ponad 40-letniej służby okrętu, w związku z przebudowami i zmianami wyposażenia okrętu, jego wyporność ulegała zmianom, a pod koniec służby wynosiła 2240,6 tony.

Długość całkowita okrętu wynosiła 106,9 metra, przy czym 104,8 metra na linii wodnej, a 100,9 metra pomiędzy pionami, największa szerokość – 10,5 metra, a zanurzenie – 3,5 metra (przy pełnym obciążeniu zanurzenie wzrastało do 3,8 metra).

Okręt miał stalowy kadłub, pokład w przedniej części był podniesiony o jeden poziom, na pokładach ustawione były trzy grupy nadbudówek. W przedniej nadbudówce znajdowały się m.in. główne stanowisko dowodzenia, stanowisko dalmierza oraz, w superpozycji do dziobowego stanowiska artylerii głównej nr 1, ustawiono na niej stanowisko artylerii głównej nr 2. Za nadbudówką znajdował się trójnożny maszt ze stanowiskiem obserwacyjnym. Za nim znajdowała się grupa nadbudówek z kuchniami, pomieszczeniami załogi oraz szybami wentylacyjnymi, która rozdzielona była przez trzy kominy. Na śródokręciu ustawione były dwa zespoły wyrzutni torpedowych, rozdzielone niewielką nadbudówką z reflektorem. Ostatnia grupa nadbudówek rufowych mieściła pomieszczenia dla personelu, kuchnię i urządzania wentylacyjne, znajdowały się na niej stanowisko nr 3 artylerii głównej, ustawione w superpozycji do stanowiska nr 4 oraz maszt rufowy z antenami radiostacji. Na śródokręciu na wysokości kominów ustawione były żurawiki z łodziami okrętowymi.

Napęd okrętu zapewniały umieszczone w jednej maszynowni dwie grupy turbin systemu , o łącznej mocy rzeczywistej 35 000 KM. Maksymalna ilość obrotów wału śrubowego przy biegu naprzód wynosiła 360 obr./min, a dla biegu wstecz – 225 obr./min. Umożliwiło to uzyskanie na próbach maksymalnej prędkości 33,8 węzła. Prędkość ekonomiczna wynosiła 15 węzłów, a zasięg przy prędkości ekonomicznej – 3000 Mm. Okręty napędzały 2 trójłopatowe śruby.

Parę do napędu turbin generowały trzy kotły opłomkowe (typów , Yarrow-Normand), umieszczone w dwóch kotłowniach – dziobowej (jeden kocioł) i na śródokręciu (dwa kotły). Parę do centralnego ogrzewania i napędu urządzeń pomocniczych generował kocioł pomocniczy, znajdujący się w nadbudowie dziobowej. Zapas wody do kotłów stanowiło 97 m³ wody w zbiornikach. Zapas paliwa wynosił 330 ton ropy, zmagazynowanej w 8 zbiornikach. Jednak ze względu na błędy konstrukcyjne część zapasu ropy i wody do kotłów nie mogła być wykorzystywana i musiała pozostać w zbiornikach jako płynny balast. Kotły zbudowane były przez Chantiers Navals Français w Blainville, a turbiny przez Ateliers et Chantiers de la Loire w Saint-Nazaire.

Uzbrojenie thumb|alt=Stanowisko w widoku od tyłu, osłona brezentowa podwinięta, lufa armaty podniesiona. Trójka marynarze zajęta obsługą mechanizmów armaty.|Działoczyny przy stanowisku artylerii głównej „Burzy” Uzbrojenie okrętu w momencie przyjęcia do służby w 1932 roku stanowiły: 4 armaty kalibru 130 mm Schneider-Creusot wz. 1924 (4 × I), ustawione w osi symetrii okrętu, osłonięte półotwartymi maskami (przedpiersiami) przeciwodłamkowymi. Maski zaopatrzone były w brezentowe osłony, chroniące marynarzy obsługi przed złymi warunkami atmosferycznymi. Masa działa z osłoną wynosiła 12,7 tony. Zapas amunicji wynosił 500 sztuk. 2 armaty kal. 40 mm Vickers-Armstrong wz. 28 (2 × I) na burtach na śródokręciu przy nadbudówce rufowej, na podstawach morskich R4SM. Masa z podstawą wynosiła 305 kg. Zapas amunicji wynosił 1200 sztuk. 6 wyrzutni torpedowych kal. 550 mm (2 × III), ustawionych w płaszczyźnie symetrii okrętu na śródokręciu, z reduktorami dla torped kal. 533,4 mm i 450 mm. Wyrzutnie dostosowane były do francuskich torped kal. 550 mm 1923D, po zastosowaniu reduktorów można było strzelać torpedami 533,4 mm Mk IX i torpedami 450 mm wz. A. Okręt przenosił 12 torped. 2 wyrzutnie bomb głębinowych umieszczone w tunelach pod pokładem na rufie. Tunele zamykane były klapami, bomby wyrzucane przy pomocy napędzanych elektrycznie ślimacznic z łańcuchami Galla. Zapas stanowiło 20 bomb BH200. Dodatkowo na burtach w części rufowej ustawione były 2 miotacze bomb głębinowych , z zapasem 10 bomb (po jednej na miotaczu i po 4 na stelażach obok). 2 pary torów minowych na rufie, na których ustawić można było do 60 min wz. 08.

W trakcie służby uzbrojenie okrętu ulegało zmianom. Już w 1935 roku dodano dwa podwójnie sprzężone najcięższe karabiny maszynowe Hotchkiss kal. 13,2 mm z celownikami systemu Le Prieur DAC940, ustawione na podstawach morskich typu R4SM na skrzydłach mostka przy głównym stanowisku dowodzenia (GSD), które miały wzmocnić obronę przeciwlotniczą. Zapas amunicji wynosił 10 tys. sztuk. W tym samym roku usunięto natomiast miotacze bomb głębinowych Thornycrofta.

Po przebazowaniu do Anglii, w listopadzie 1939 roku, kolejnemu wzmocnieniu uległo uzbrojenie przeciwlotnicze: na platformach po obu stronach zejściówki do maszynowni na śródokręciu ustawiono dwa poczwórnie sprzężone karabiny maszynowe Vickers Mk III kal. 12,7 mm. Monoblokowa lufa karabinu miała długość 762 mm i była chłodzona wodą. Lufy w zestawie ustawione były w płaszczyźnie pionowej jedna nad drugą, amunicja do każdej z nich podawana była taśmowo z magazynków bębnowych o pojemności 200 nabojów każdy. Karabiny miały kąt podniesienia od -5° do +80°, szybkostrzelność praktyczna wynosiła do 200 strzałów na minutę, a donośność pionowa do 1400 m. Masa zestawu wraz z podstawą wynosiła 1320 kg.