Fastelavn – nordyckie, a głównie duńskie święto karnawałowe, obchodzone siedem tygodni przed Niedzielą Wielkanocną.
Fastelavn wywodzi się z chrześcijańskiej tradycji karnawału, nazwa święta pochodzi z dolnoniemieckiego słowa __ (2000), "Fastelavn" w , str. 370; („wieczór przed świętem”). Początkowo Fastelavn było ostatnią okazją do zabawy przed nadejściem wielkiego postu. Dzieci przebierają się w kostiumy i gromadzą słodycze.
Nordyckiego Fastelavn nie można jednak nazwać świętem religijnym. Przeciwnie, Kościół i przed i po Reformacji aktywnie starał się go zabronić. Mimo protestów Kościoła tradycja przekazywana była z pokolenia na pokolenie, a samo święto traktowano bardziej jako wyznacznik zmiany pory roku i rozpoczęcia związanych z tym prac niż jako zwyczaj religijny.
Od XIX w. święto to obchodzone jest w Islandii pod nazwą („dzień słodkiej bułeczki”), dokąd wprowadzili je piekarze duńscy i norwescy.
Kot w beczce thumb|Kot w beczceIlustracja z 1860 Charakterystyczną duńską tradycją związaną z Fastelavn jest zabawa w „kota w beczce” (). Oryginalnie polegała ona na zawieszaniu na drzewie drewnianej beczki z żywym czarnym kotem i rozbijaniu jej kijami. Dla urozmaicenia czasem zawodnikom zawiązywano oczy lub sadzano na koniach. Wygrywał ten, od czyjego uderzenia odpadło dno beczki. W niektórych rejonach zwycięzca zwolniony był przez cały rok od podatków (ostatni taki przypadek zanotowano w 1743 na Amager). Po rozbiciu pojemnika kota często (chociaż nie zawsze) zabijano – akt przeciwko zwierzęciu miał zapewnić ochronę przed złem (np. zapobiec wybuchnięciu zarazy)por. niemiecką tradycję – zakopywanie żywego kota na polach (za ) lub francuską wrzucania kota do ogniska.
Już w połowie XVIII wieku zaczęły pojawiać się głosy przeciw maltretowaniu kotów z okazji Fastelavn. Świadczy o tym m.in. zachowany wiersz Petera Rammela z 1729 roku: O, gdybym ja był wolny, a wy byliście myszami„Testament kota z Emdrup”. Od ok. połowy XIX wieku do beczki wkładano martwego kota, potem, aby nie męczyć prawdziwego zwierzęcia, kukłę kota zrobionego ze szmat. Ostatni przypadek wykorzystania żywego zwierzęcia zanotowano ok. 1880 roku w Reersø.
Zabawa przetrwała do dziś – „kot w beczce” jest niemalże synonimem Fastelavn. Współczesne beczki już tylko ozdobione są wizerunkiem kota, a zawierają łakocie i owoce dla dzieci. Beczkę rozbija się tak samo jak niegdyś: dzieci ustawiają się w kolejce, każdemu dziecku przysługuje umówiona liczba uderzeń kijem. Ten, czyje uderzenie spowoduje odpadnięcie dna i wysypanie się słodyczy, zostaje „kocią królową” (duń. ), a kto zbije ostatni kawałek beczki, zostaje „kocim królem” (duń. ). Przy odrobinie szczęścia jedno dziecko może zostać naraz całą parą królewską.
Rwanie gęsi thumb|Rwanie gęsiIlustracja z 1673 Inną zabawą o symbolicznym znaczeniu było „podjeżdżanie do kury (lub gęsi)” (duń. oraz ). Polegało to na wieszaniu za nogi kur lub gęsi. Uczestnicy konkursu galopowali konno pod wiszącym wysoko ptakiem i próbowali złapać go za szyję, by urwać mu żywcem głowę. Aby zadanie było trudniejsze, szyje zwierząt wysmarowane były smalcem lub mydłem.
„Rwanie gęsi” miało zapewnić bogate plony w nadchodzącym sezonie (duń.). Niektórzy badacze wyrażają jednak opinię, że nie tyle był to zwyczaj o znaczeniu magicznym, ile zwykłe prymitywne czerpanie radości z maltretowania żywej istoty.
Zabawa ta nie przetrwała do dzisiaj w żadnej formie.
Słodkie bułeczki thumb| Podczas Fastelavn piecze się (lub, dzisiaj, kupuje w ciastkarniach) słodkie bułeczki wypełnione kremem lub pokryte lukrem (duń. ), które są tak ważnym elementem jak choinka na Boże Narodzenie. Tradycja pochodzi z końca średniowiecza – wówczas zarezerwowane na Fastelavn białe pszenne bułki z mlekiem lub z kawałkiem masła w środku były niecodziennym smakołykiem.
Aby dostać bułkę, dzieci śpiewają tradycyjną piosenkę:
550px
Tradycja słodkich bułek wiąże się ze zwyczajem zbierania w Fastelavn rózg – młodych gałązek drzew (duń. ), przyozdabiania ich kolorowym papierempor. polskie palemki i uderzania nimi chłopców i dziewcząt. Kto tego dnia wstał najwcześniej, przygotował rózgę i uderzył pierwszy, wynagradzany był taką bułką. Dzisiaj to głównie dzieci rózgami budzą w dzień Fastelavn swoich rodziców.
Parady thumb|Parada Fastelavn W wielu duńskich miastach do dziś odbywają się z okazji Fastelavn parady. Zwyczaj wziął się z procesji wiodących niegdyś w czasie święta przez całe miasto lub wieś w kierunku miejsc, gdzie miały odbywać się konkursy takie, jak „kot w beczce”, „rwanie gęsi” czy popisy jazdy konnej. Uczestnicy procesji byli poprzebierani w królewskie i rycerskie stroje, często przechowywane z roku na rok na tę okazję. Był także klaun (stąd do dziś zwyczaj przebierania dzieci w czasie Fastelavn za rycerzy i klaunów).
Procesje szły od zagrody do zagrody, zapraszając wszystkich mieszkańców do zabawy, a także zbierając pieniądze, żywność i słodkości na wspólny wieczór.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Zobacz też Ostatki Piniata
Kategoria:Kultura w Danii Kategoria:Zwyczaje