The Who – angielski zespół rockowy założony w 1964 roku w Londynie, związany z subkulturą modsów i swingującym Londynem, a częściowo także z ruchem hippisowskim oraz protopunkiem.

Grupa uchodzi za jedną z najbardziej wpływowych formacji rockowych; obok The Beatles, The Kinks oraz The Rolling Stones zaliczana bywa do wielkiej czwórki tzw. „brytyjskiej inwazji”. Często określana mianem „jednego z najbardziej żywiołowych oraz intensywnych zespołów w historii rocka” (one of the most turbulent and intense acts in the genre’s history). Zwłaszcza we wczesnych latach działalności muzyka The Who uznawana była za najgłośniejszy oraz najbardziej buntowniczy spośród ówczesnych aktów muzycznych, tym samym wyznaczając standardy dla późniejszej sceny hardrockowej oraz punkowej. Twórczość The Who wprowadziła również muzykę rockową na pułap ważnego społecznie medium, w którym wyrażał się głos pokolenia.

Klasyczny skład grupy (1964–1978) współtworzyli Pete Townshend, Roger Daltrey, Keith Moon i John Entwistle. Od lat 80. rolę perkusisty pełnił Kenney Jones, wcześniej członek zespołu Small Faces. Muzyka grupy The Who słynęła z zamiłowania do eksperymentowania brzmieniem. Przypisuje jej się prekursorstwo względem szeregu gatunków, takich jak punk rock, hard rock, rock stadionowy, synth pop, power pop, art rock, rock garażowy, opera rockowa, rock koncepcyjny, rock albumowy, brit pop, rock alternatywny, new wave, meta-rock, a nawet rock eksperymentalny oraz doom metal. Pionierski wkład The Who w muzykę rockową obejmował również świadome korzystanie ze gitarowego sprzężenia zwrotnego (zwłaszcza podczas koncertów na żywo), wprowadzenie power chordów, użycie wzmacniaczy Marshalla oraz syntezatorowej kompozycji algorytmowej (m.in. Baba O’Riley, Won’t Get Fooled Again, Eminence Front czy I’ve Known No War).

Sławę przyniosła zespołowi pochodząca z debiutanckiego albumu piosenka My Generation (1965), która dzięki frazie: „mam nadzieję, że umrę zanim się zestarzeję” (I hope I’ll die before get old), stała się jednym z hymnów młodzieży kontrkulturowej, a później także punktem odniesienia dla artystów punkowych. Dalsze losy grupy wiązały się ze środowiskiem londyńskiej cyganerii pop artowej. Czołowym osiągnięciem The Who okazał się jednak hardrockowy album Who’s Next (1971) oraz dwie opery rockowe, Tommy (1969) i Quadrophenia (1973), które snują opowieść o zbuntowanym młodym indywidualiście poszukującym sensu życia. Piętno na refleksyjnych piosenkach grupy odcisnęły poszukiwania duchowe Pete’a Townshenda, w tym zwłaszcza jego fascynacja rozmaitymi wariantami filozofii Wschodu, chrześcijańską mistyką oraz sufizmem. Townshenda zalicza się przy tym do grona najbardziej utalentowanych tekściarzy rockowych.

Słynne stały się również koncerty The Who, które dzięki wprowadzeniu „kontrolowanego chaosu”, zostały uznane za muzyczny odpowiednik sztuki awangardowej spod znaku Jacksona Pollocka. Występy na żywo częstokroć kończyły się destrukcją instrumentów oraz sprzętu nagłaśniającego, co miało obrazować frustrację powojennego pokolenia, a później także dekonstrukcję popu, wpisując się w koncepcję „sztuki destrukcji” (art of destruction). Pierwszy album koncertowy grupy, Live at Leeds, przez wielu krytyków muzycznych określany jest jako najlepszy albumowy zapis występu na żywo w historii klasycznego rocka. Okazał się on prekursorski względem heavy metalu spod znaku Led Zeppelin, Deep Purple oraz Van Halen, jak również punk rocka w wykonaniu Sex Pistols, The Clash czy The Stooges.

Do historii przeszedł również występ zespołu na Festiwalu w Monterey w 1967 roku oraz na Festiwalu w Woodstock w 1969 roku. Zarówno te, jak i późniejsze występy przyczyniły się do opinii The Who jako jednego z najlepszych zespołów grających na żywo.

Powstanie i skład grupy Roger Daltrey stwierdził po latach:

Nigdy nie przestanie mnie zadziwiać, jak czwórka młodych durniów, którymi bez wątpienia byliśmy w tamtym czasie, mających na dokładkę tak niepasujące do siebie osobowości, zdołała stworzyć wspólnie zespół.

Wspomniane personalne różnice dzielące muzyków były przez lata działalności The Who przyczyną głośnych konfliktów wewnątrz grupy, jak również specyficznej koncepcji, zgodnie z którą każdy członek pełnił rolę frontamana. Dzięki temu udało się także uzyskać charakterystyczny dla tej formacji „kontrolowany nieład” oraz „sceniczny huragan”.

Grupa wywodzi się z grającego covery rhythm and bluesowe zespołu The Detours, który w 1961 roku założył Roger Daltrey. Formacja zwróciła na siebie uwagę głównie własną kompozycją Zoot Suit zaczynającą się od słów: „Jestem najbardziej hippie gościem w mieście i zaraz powiem ci dlaczego” (I’m the hippiest number in town and I’ll tell you why). W 1964 roku grupa, w uformowanym już stałym składzie, zmieniła nazwę na High Numbers, wydając jeden singel, później pojawiły się propozycje przemianowania zespołu na The Hair (jeszcze przed powstaniem musicalu Hair), aby w ten sposób przyciągnąć młodzież hippisowską. Ciekawostkę stanowi fakt, że jednym z pomysłów na nazwę grupy był Led Zeppelin. Nieco później terminu tego użył Keith Moon na określenie nowej supergrupy, którą Jimmy Page chciał pierwotnie założyć razem z perkusistą The Who oraz Jeffem BeckiemThis is how Led Zeppelin got their name, „Far Out”, 20 December 2020..

Ostatecznie muzycy zmienili nazwę na The Who, zaczęli grać własny repertuar i wyrabiać własny styl sceniczny. Uznaje się, że wizerunki, styl ubioru oraz zachowania muzyków wywarły znaczny wpływ na późniejsze generacje artystów rockowych. Podobnie jak Cream ukształtował formułę „power trio”, tak The Who wyznaczył standard kwartetów złożonych z ekspresyjnego gitarzysty i lidera, mocnego i krzykliwego wokalisty, ekstatycznego perkusisty oraz wyważonego, dążącego do perfekcji basisty. thumb|left|Pete Townshend zwany birdmanem grupy. Zdjęcie z koncertu na Ernst-Merck-Halle, w Hamburgu, sierpień 1972 roku

Pete Townshend Za lidera grupy uważany jest zazwyczaj Pete Townshend, kompozytor, tekściarz i gitarzysta, którego unikalna technika „wiatraka” (uderzania akordów ręką obracającą się na podobieństwo wiatraka) wzbudzała uznanie publiczności. Jako absolwent szkoły artystycznej Ealing Art College wzorował się na malarstwie Jacksona Pollocka, usiłując uzyskać analogiczny do jego stylu artystycznego efekt „plam dźwiękowych”. Townshenda często określa się jako pierwszego „gniewnego, agresywnego gościa w dziejach rocka” (rock’s first angry guy). Jego specyficzna technika gry na gitarze, destrukcyjne zachowania na scenie, podskoki z gitarą oraz tzw. „ślizg mocy” (power slide) zyskały mu sławę „ojca chrzestnego punka”.

Towshenda uważa się również za jednego z najlepszych tekściarzy w muzyce rockowej. Jego piosenki cechuje społeczny, antyestablishmentowy przekaz na wczesnym etapie działalności zespołu i szczerość w podejmowaniu spraw osobistych na późniejszym etapie. Townshend był kompozytorem, autorem większości pomysłów, tekstów i kompozycji The Who, w tym całości dwóch najsłynniejszych oper rockowych, Tommy i Quadrophenia. Dużą rolę w jego twórczości odegrali przy tym nauczyciele duchowi, w tym zwłaszcza Meher Baba oraz Inayat Khan. Piętno na refleksyjnych utworach The Who odcisnęły bowiem poszukiwania duchowe Townshenda związane z różnymi szkołami filozofii Wschodu, chrześcijańskiej mistyki oraz sufizmu. Townshend wielokrotnie publicznie podkreślał, że „wierzy w Boga, lecz nie jest związany z żadną religią”Victoria Tsigonis, The Who’s Pete Townshend Speaks Out About Anti Religious Documentary, „Gigwise”, 20 October 2008..

Muzyk był znany ze swojego wybuchowego charakteru w życiu osobistym, czemu dał zresztą wyraz w swoich piosenkach, takich jak Dreaming From the Waist („Marzę o dniu, w którym zacząłbym się wreszcie kontrolować”)DREAMING FROM THE WAIST written by Pete Townshend | thewholive.net albo Don’t Let Go the Coat („Nie potrafię wziąć odpowiedzialności za swoje wybuchowe zachowanie, straciłem kontakt z jedynym Zbawcą”)DON'T LET GO THE COAT written by Pete Townshend | thewholive.net. Szeroko komentowany stał się chociażby incydent, w którym podczas występu The Who na festiwalu w Woodstocku Townshend uderzył gitarą aktywistę społecznego, Abbiego Hoffmana, zakłócającego koncertHal Espen, THE WOODSTOCK WARS, „The New Yorker”, 7 August 1994.. Muzyk doznawał także rozmaitych fizycznych obrażeń w wyniku toczonych bójek oraz napadów szału, które skutkowały niszczeniem sprzętu nagłaśniającego.

Znakiem rozpoznawczym występów Townshenda było spektakularne niszczenie gitary na oczach widowni. Był to patent, który później przejęły takie zespoły rockowe jak The Jimi Hendrix Experience czy Nirvana. Do pomysłu tego doszło przypadkiem, kiedy w 1964 roku grupa wystąpiła w London’s Railway Club. Jak wspomina Townshend, kiedy podczas koncertu chciał podnieść gitarę nad głowę, gryf uderzył o nisko usytuowany sufit, a następnie uległ złamaniu. Później świadome niszczenie instrumentu na scenie zostało wprzęgnięte w koncepcję „sztuki destrukcji” (art of destruction), wyrażając bądź to gniew młodego pokolenia pozbawianego perspektyw, bądź też dekonstrukcję sceny pop. Kiedy zapytano Townshenda, co czuje przygotowując się do demolowania sceny, odpowiedział, że „wyobraża sobie, że jest na wojnie”.

Townshend zajął 10. miejsce na liście „100 najlepszych gitarzystów wszech czasów” magazynu „Rolling Stone”, a w 2004 roku został zaklasyfikowany na 82. miejscu listy 100 najlepszych gitarzystów heavymetalowych według magazynu „Guitar World”. Gitarzysta The Police, Andy Summers, napisał o nim:

Nie grał zbyt wielu solówek, przez co nie każdy zdaje sobie sprawę z jego prawdziwych umiejętności. Jednocześnie stał się postacią niezwykle ważną dla dziejów rocka. To wizjoner, który nadał wielu aspektom rocka właściwy bieg. Jego styl cechował się gniewem i agresją, co czyniło go prawdziwie dzikim artystą. Grał na gitarze z rzadko spotykaną płynnością, w pełni oddając to, kim był jako osoba: bardzo intensywnym facetem. Był kimś w rodzaju pierwszego punka. Jako pierwszy rockman roztrzaskał gitarę na oczach publiczności, co okazało się ważnym manifestem tamtych czasów. Zarazem dał się poznać jako elokwentny i świadomy muzyk zanurzony w jazzie.

Michał Gołębiowski stwierdził również:

Pete Townshend, gitarzysta The Who oraz główny pomysłodawca bodaj wszystkich albumów grupy, będąc absolwentem szkoły artystycznej, doskonale wiedział, jak uczynić chaos czymś artystycznie kontrolowanym, a destrukcję zamienić w język, który wyraża pragnienie życia. Zamiast stabilnych struktur, proponował festiwal „plam dźwiękowych”, „witalnego chaosu”, „nieładu” oraz „nieskoordynowania”, które jakimś cudem łączą się w spójną całość.

Najwyżej cenionym przez Townshenda dziełami grupy była rock opera Quadrophenia oraz kompilacyjny album Meaty Beaty Big and Bouncy. Pierwszy z tych albumów był jego najbardziej osobistym projektem, podczas gdy drugi wyrażał „kwintesencję tego, czym jest muzyka The Who”. W tym kontekście istotny jest fakt, iż dzięki Townshendowi większą kontrolę nad ostatecznym kształtem płyt The Who mieli sami muzycy zamiast producentów.

Roger Daltrey