Karol Zellermayer (ur. 1914 w Wiedniu, zm. 24 listopada 1938 we Lwowie) – polski Żyd, pierwsza śmiertelna ofiara ataków na studentów żydowskich we lwowskich uczelniach pod koniec lat 30. XX wieku.
Życiorys Karol Zellermayer urodził się w 1914 w WiedniuTu podano rzymskokatolickie wyznanie Karola Zellermayera, zob. . Od 1925 (I klasa) uczył się w V Państwowym Gimnazjum im. Hetmana Stanisława Żółkiewskiego we Lwowie, gdzie w 1932 ukończył VII klasęTu podano zapis nazwiska „Zellermeier”, zob. .
Należał do Makkabei we Lwowie .
U kresu życia był studentem IV roku farmacji na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie i miał 23 lataTu podano, że był studentem IV roku prawa na UJK, zob. .
Śmierć W czwartek 24 listopada 1938 wieczorem na eksterytorialnym terenie UJK przy ul. Piekarskiej doszło do napadu na czterech żydowskich studentów . Po wykładzie wyszli oni z sali Wydziału Lekarskiego UJK i pozostali na obszarze uczelni, a mianowicie Zakładu Chemii Lekarskiej (w westybulu), gdzie zostali zaatakowani, pobici i zranieni prawdopodobnie nożami przez nieznanych sprawców. Uczestników zajścia próbował rozdzielić doc. dr Zdzisław Bieliński (wtedy asystent w Zakładzie Fizjologii przy ul. Piekarskiej 52), który przybył tam dosłyszawszy dobiegające hałasy, a następnie przeniósł krwawiącego Zellermayera do budynku swojego Zakładu. Napastnicy zbiegli, a ofiary przewieziono do Szpitala Powszechnego, gdzie jeden z nich, Karol Zellermayer, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń tego samego dnia. Trzech pozostałych rannych także studiowało farmację (Hersch Lempert, Szymon Sigal, Józef Schnapek). Na miejsce zdarzenia przybył wiceprokurator Sądu Okręgowego, Jan Czesław Chlipalski, który podjął śledztwo w sprawie.
Pogrzeb Pogrzeb Karola Zellermayera rozpoczął się w niedzielę 27 listopada 1938 od godz. 11 z Hali Ceremonialnej na cmentarzu żydowskim we Lwowie. W prasie odnotowano, że przed uroczystościami na lwowskich ulicach przepełnione były tramwaje i brakowało wolnych dorożek. Na nekropolii oraz pobliskiej ul. Pilichowskiej zgromadziło się wówczas ok. 50 tys. osób, w tym także ludność wyznania rzymskokatolickiego i delegacje z innych miast Polski. W pogrzebie uczestniczyli rodzice zmarłego i jego dziadek, a oprócz nich rektor UJK prof. Edmund Bulanda, dziekan Wydziału Lekarskiego prof. Napoleon Gąsiorowski i dyrektor Oddziału Farmaceutycznego prof. Zdzisław Steusing oraz przedstawiciele organizacji politycznych i stowarzyszeń. Modły odprawił nadkantor Schneider. Po nabożeństwie i odmówieniu „El mole rachmim” i wyniesieniu trumny z ciałem przed Halę odbyły się przemowy.
Kazanie żałobne wygłosił rabin dr Jecheskiel Lewin, który mówił m.in.:
Przemawiali też dr Emil Schmorak (Krajowa Organizacja Syjonistyczna we Lwowie), Mensch (Makkabei) i Rappaport (młodzież akademicka). Trumna z ciałem była przyozdobiona szarfami: biało-niebieską szarfą, Makkabei i Emuny. Nad grobem przemawiali jeszcze Wojczuk (polska młodzież demokratyczna) oraz przedstawiciele innych organizacji i stowarzyszeń. Zmarły został pochowany w honorowym miejscu cmentarza żydowskiego we Lwowie obok „kedoszim” i grobów męczenników.
Reakcje W związku z napadem do Lwowa z Warszawy wyjechał wiceminister wyznań religijnych i oświecenia publicznego prof. Jerzy Alexandrowicz.
W sobotę 26 listopada 1938 delegacje polskiej młodzieży demokratycznej złożyły wizyty rektorom UJK (prof. Edmund Bulanda) i Politechniki Lwowskiej (prof. Edward Sucharda), składając protesty przeciwko napadowi na kilku żydowskich studentów i morderstwu K. Zellermayera; w odpowiedzi rektorzy obiecali zrobić wszystko w celu wykrycia sprawców ataków oraz przywrócenia porządku na uczelniach. Dwie osoby z grona rodziców żydowskich studentów złożyły wizyty rektorowi Bulandzie oraz wojewodzie Alfredowi Biłykowi, jednak nie wskórały żadnych działań w tym zakresie. Jedna z tej dwójki, matka Eleazara Feuermana, interweniowała u inspektora Policji Państwowej, Kozakiewicza, który zasłonił się eksterytorialnością obszaru uniwersytetu. Tym niemniej od następnego dnia na sąsiadującym terenie pojawiali się patrolujący funkcjonariusze PP.
W związku z napadem we Lwowie oraz innymi incydentami wymierzonymi w ludność żydowską poseł Żydowskiego Koła Parlamentarnego Emil Sommerstein skierował interpelację do premiera RP i ministra spraw wewnętrznych (w jednej osobie) Felicjana Sławoja Składkowskiego oraz ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego Wojciecha Świętosławskiego w sprawie bezpieczeństwa na uczelniach i popełnianych na ich terenach ciężkich zbrodniach18 listopada 1938 Emil Sommerstein interpelował do premiera i ww. ministra w sprawie ataku na Samuela Prowellnera, zob. . Ten sam poseł wspominał o śmierci Zellermayera w przemówieniu na Komisji Budżetowej w Sejmie w styczniu 1939, wykazując inne przejawy antysemityzmu na uczelniach, oraz ujawniając np. że w roku akademickim 1938/1939 na pierwszy rok farmacji w UJK nie przyjęto ani jednego Żyda.
Na łamach „Gazety Polskiej” przypomniano inne incydenty zaistniałe w ostatnim czasie obok napadu z 24 listopada, a mianowicie rzucenie petardy do sali obrad Senatu Politechniki Lwowskiej, poranienie nożami dwóch żydowskich studentów tej uczelni oraz anonimowe pogróżki kierowane do profesorów uczelni. Sprawcy tych czynów pozostawali niewykryci. Zwrócono też uwagę na dążenie do wprowadzenia na uczelniach zasady numerus clausus (ograniczona liczba studentów żydowskich), podczas gdy w praktyce już miał obowiązywać numerus nullus (wykluczenie w dostępie), jako że na pierwszym roku medycyny na UJK kształciło się jedynie trzech Żydów (dwie kobiety i syn dyrektora szpitala, Samuela Meiselsa). Jeden z ww. rannych studentów Politechniki Lwowskiej, Samuel Prowellner, wskutek ran odniesionych od uderzenia prętem w dniu 18 listopada zmarł 5 grudnia. 6 grudnia pochowano go w miejscu honorowym obok grobu Zellermayera.
Na łamach „Nowego Dziennika” publicysta Apolinary Hartglas tuż po śmierci żydowskiego żołnierza Wojska Polskiego, strzelca Ozjasza Storcha, i po zabójstwie Karola Zellermayera pisał w tym kontekście oraz wobec narastającego antysemityzmu w Polsce: „na polu ofiar dla Polski istnieje nadal dla Żydów numerus non clausus”.
W „Kurierze Powszechnym” Bolesław Wit-Święcicki zauważył przemilczenie przypadków Storcha i Zellermayera w prasie polskiej znanej z „uzurpowania sobie monopolu na polskość, patriotyzm, katolicyzm i wszystkie cnoty chrześcjańskie”.
Zabójstwo Zellermayera i inne przypadki czynów wymierzonych w Żydów wymieniono w miesięczniku „Szkoły Wyższe” (organ Związku Nauczycielstwa Polskiego) w kontekście akcji antysemickiej na uczelniach w pierwszych trymestrze roku akademickiego 1938/1939.
Na łamach pisma „Sygnały” w czerwcu 1939 Zygmunt Jarosz przypominał śmiertelne ataki na studentów żydowskich we Lwowie, tj. na Zellermayera, Prowellnera oraz Markusa Landesberga (student I roku chemii na Politechnice Lwowskiej, pobity 24 maja 1939 i zmarły dwa dni później) i obciążył za te zbrodnie „sumienie endeckie” . Landesberg został pochowany obok Zellermayera i Powellnera. W interpelacji z 30 maja 1939 do premiera Składowskiego w sprawie zabójstwa Landesberga poseł Sommerstein zauważył, że sprawcy pozbawienia życia Zellermayera byli dotychczas nieznani.
Tym samym w roku akademickim 1938/1939 we Lwowie zabito trzech żydowskich studentów, a Zellermayer był pierwszym z nich. Sprawcy śmierci jego oraz Powellnera i Landesberga nie zostali wykryci. Po latach prof. Eleazar Feuerman (wtedy także student na WL UJK) wspominał, że według ówczesnej famy ataku mieli dokonać inni studenci przy użyciu skalpeli lekarskich. W innej relacji podał on, że po zabójstwie Zellermayera wobec zaistnienia niebezpiecznej sytuacji na obszarze zabudowań zakładów medycyny teoretycznej UJK, rodzice studentów II roku medycyny polecili swoim dzieciom noszenie pod ubraniami stalowych siatek na zajęciach, podczas których obecność była obowiązkowa (owa wykonana przez ślusarza „tarcza” miała ich skutecznie ochronić przed atakami skalpelami).
Upamiętnienie Pamięć Karola Zellermayera uczczono na pierwszym posiedzeniu Żydowskiego Koła Parlamentarnego 27 listopada 1938 (po wyborach parlamentarnych z 6 listopada 1938 w Sejmie V kadencji zasiadło 5 posłów żydowskich).
Tuż po pogrzebie warszawskie środowisko studentów żydowskich wystąpio z inicjatywą nazwania imieniem K. Zellermayera lasu w Palestynie oraz ulicy w Tel Awiwie, a ponadto ogłoszono tydzień żałoby dla wszystkich studentów żydowskich w Polsce oraz obowiązek noszenia przez nich czarnych opasek przez cztery tygodnie. W tym czasie nadal dochodziło do ekscesów wymierzonych w żydowskich studentów na polskich uczelniach.
W kolejnych dniach w Polsce organizowano nabożeństwa żałobne i akademie ku czci Zellermayera: w Krakowie, Warszawie.
Zobacz też Ozjasz Storch – polski Żyd poległy w szeregach Wojska Polskiego podczas zajmowania terenów wokół Czadcy 25 listopada 1938 Antysemityzm w II Rzeczypospolitej
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Antysemityzm w II Rzeczypospolitej Kategoria:Ludzie urodzeni w Wiedniu Kategoria:Ofiary zabójstw w II Rzeczypospolitej Kategoria:Pochowani na cmentarzu żydowskim we Lwowie Kategoria:Polscy Żydzi Kategoria:Uniwersytet Jana Kazimierza we Lwowie Kategoria:Urodzeni w 1914 Kategoria:Zmarli w 1938 Kategoria:Żydzi związani ze Lwowem