Eleonora Amalia Magdalena von Schwarzenberg (ur. 20 czerwca 1682 w Wiedniu, zm. 5 maja 1741 w Wiedniu) – czeska arystokratka z rodu Lobkowiczów, żona Adama Franciszka von Schwarzenberg, księżna Schwarzenbergu i księżna krumlovska. Po śmierci męża w latach 1732–1741 była regentką dóbr schwarzenberskich w imieniu swojego niepełnoletniego syna, księcia Józefa I Adama.

Życiorys Była córką Księcia Ferdynanda Augusta von Lobkowic, księcia żagańskiego i Maria Anny Wilhelminy von Lobkowic (von Baden-Baden), córki Wilhelma. Została ochrzczona w kaplicy cesarskiego pawilonu Favorita. Chrzest został odnotowany w księdze parafialnej kościoła św. Michała w wiedeńskim Starym Mieście. Poświadczona kopia zapisu z księgi chrztów jest przechowywana w Państwowym Archiwum Okręgowym w Trzeboni. Była najstarszą córką księcia Ferdynanda Augusta Lobkowicza, księcia żagańskiego (1655–1715) i jego drugiej żony, Marii Anny Wilhelminy, margrabiny badeńskiej (1655–1701), córki margrabiego Wilhelma Badeńskiego (1593–1677) i jego drugiej małżonki Marii Magdaleny, hrabiny von Oettingen-Baldern (1619–1688), pochodzącej z katolickiej gałęzi franko-szwabskiego rodu Oettingen.

Małżeństwo 13 grudnia 1701 roku w Wiedniu Eleonora z rodu Lobkowiczów poślubiła dziedzicznego księcia (od 1690 roku) Adama Franciszka Karola Euzebiusza ze Schwarzenbergu – późniejszego 3. księcia Schwarzenberga (od 1703) oraz 8. księcia krumlovskiego (od 1723). Był on drugim synem księcia Ferdynanda Wilhelma Euzebiusza (1652–1703) i Marii Anny hrabiny von Sulz (1653–1698), wywodzącej się ze starego południowoniemieckiego rodu.

Ród Schwarzenbergów zdecydowanie znajdował się w okresie wzrostu swojego znaczenia. Pochodzili pierwotnie z Czech, lecz przenieśli się do południowo-środkowych Niemiec, gdzie nabyli terytorium Schwarzenberg i stopniowo awansowali od hrabiów do książąt, otrzymując tytuły od cesarza Świętego Cesarstwa Rzymskiego. Adam pełnił funkcję marszałka dworu (hofmarschall) na wiedeńskim dworze.

Podczas podróży edukacyjnej odbywanej w Roku Jubileuszowym 1700 Adam Franciszek przebywał w Rzymie, gdzie w domu Leopolda Józefa hrabiego von Lamberg (1654–1706), ambasadora cesarskiego przy Stolicy Apostolskiej, poznał jego bratanicę, Marię Karolinę von Althann (1684–1734). Bez wiedzy ojca rozpoczął wówczas rozmowy dotyczące zaręczyn, a następnie ją poślubił. Gdy ojciec Adama się o tym dowiedział, stanowczo sprzeciwił się związkowi. Książę Ferdynand, działając z poparciem cesarza Leopolda I, uznał w 7 lipca 1701 roku to małżeństwo za nieważne. Ponieważ sprzeciwiał się związkowi syna z kobietą niższego stanu. Książę Ferdynand zmusił syna do unieważnienia małżeństwa przez cesarza Leopolda I i nałożył grzywnę w wysokości 40 000 guldenów; listy i obrączki ślubne zostały skonfiskowane i zniszczone, by podkreślić stanowczość decyzji. Wkrótce Ferdynand sam doprowadził do zaręczyn Adama Franciszka z Eleonorą z Lobkowiczów. Po części było to podyktowane obiecanym posagiem w wysokości 20 000 guldenów. To była ogromna kwota – rodzina Lobkowiczów zazwyczaj nie płaciła więcej niż 15 000 guldenów. Ojciec Eleonory zapłacił Schwarzenbergom 3000 guldenów na początku i obiecał spłacić resztę posagu w regularnych ratach.

Ojciec Eleonory wystarał jej posadę damy dworu arcyksiężnej Amalii Wilhelminy na dworze cesarskim. Było to idealne rozwiązanie, ponieważ Adam pracował już dla męża Amalii Wilhelminy, arcyksięcia Józefa.

Eleonora próbowała różnych sposobów, by zajść w ciążę. Między innymi sfinansowała oczyszczenie miejscowego źródła mineralnego w mieście Bílina, licząc na to, że wyleczy to jej bezpłodność. Księżna nigdy nie była zdrową kobietą – cierpiała na bóle głowy, bezsenność, problemy z trawieniem i problemy z płucami.

Pierwsze dziecko, córka Maria Anna (1706–1755), przyszła na świat dopiero w 1706 roku, a więc pięć lat po ślubie. Kolejna ciąża, w 1709 roku, zakończyła się poronieniem. Mimo że Adam Franciszek – jako jedyny męski potomek rodu – pilnie potrzebował syna, w 1710 roku doszło do niemal dwunastoletniego kryzysu małżeńskiego. Eleonora Amalia, podejrzewana o zdradę, została przez męża wydalona z Wiednia. Adam oskarżył ją że spała z francuskim oficerem podczas wizyty u ojca w Neustadt. Dodał, że jeden z jej pracowników na nią doniósł – ale nigdy nie ujawnił, kto to był, a jego wersja wydarzeń podobno zmieniała się kilkakrotnie. Eleonora odwiedziła ojca w jego domu w Neustadt na początku 1710 roku i prawdopodobnie w tym samym czasie odwiedził go francuski oficer. Zachował się jeden list do jej ojca, od francuskiego oficera, podpisany „Św. Ludwik”.

Rzeczywistą przyczyną konfliktu były jednak najpewniej kwestie finansowe – z posagu Eleonory, ustalonego na 20 000 złotych reńskich, jej ojciec wypłacił za życia jedynie 3 000. Reszta musiała być dochodzona drogą sądową. Eleonora schroniła się u ojca, a między rodami Lobkowiczów i Schwarzenbergów rozpoczęła się ostra korespondencyjna wojna.

W tym czasie Adam Franciszek zdobył na dworze cesarskim znaczącą pozycję i nie mógł sobie pozwolić na utrzymywanie żony na wygnaniu. W 1711 roku przyjął więc Eleonorę z powrotem, wyznaczając jej na siedzibę podupadły zamek w Chrzestowicach. Dopiero z nadejściem zimy mogła przenieść się do zamku Hluboká nad Wełtawą, jednak i tam była stale obserwowana przez służbę, która musiała raportować wszystko mężowi. Wiedeń pozostawał dla niej zakazany. Choć pojawiały się doniesienia o licznych kochankach odwiedzających sypialnię Adama, z czasem relacje między małżonkami zaczęły się poprawiać. Adam coraz częściej odwiedzał zamek Hluboká, gdzie na nowo odżyło życie towarzyskie, zwłaszcza podczas polowań i gonitw, które oboje bardzo lubili.

Poprawę stosunków potwierdzają następne lata. W 1719 roku zmarła bezdzietna Maria Ernestyna z Eggenbergu, a cały jej majątek odziedziczył Adam Franciszek, stając się jednym z najbogatszych arystokratów Europy Środkowej. Po korzystnym wydaniu córki Marii Anny za mąż za margrabiego Jerzego Ludwika Badeńskiego, Eleonora mogła przenieść się do Krumlowa, nowej głównej siedziby Schwarzenbergów, a relacje małżonków wyraźnie się poprawiły.

Jeszcze zanim jej zdrowie zaczęło się pogarszać, sięgnęła po ludowe sposoby, by pomóc sobie w poczęciu męskiego dziedzica rodu Schwarzenbergów. Krążyły plotki, że trzymała wilki, aby pić ich mleko, jednak „Wolfsmilch” to także niemiecka nazwa rośliny znanej po angielsku jako wilczomlecz (Euphorbia). Łączyła „mleko wilcze” – zarówno zwierzęce, jak i roślinne – z legendą o Romulusie i Remusie, założycielach Rzymu, których wykarmiła wilczyca. Była zapaloną myśliwą, lecz z szacunku do tej tradycji odmawiała polowania na wilki.

thumb|Eleonora ze Schwarzenbergu (w miejscu twarzy Eleonory wstawiona jest prostokątna łata płótna) i jej syn Józef na obrazie w Czeskim Krumlowie W 1722 roku urodził się dziedziczny książę Józef Adam. Męskiego potomka doczekała się dopiero w wieku czterdziestu lat, co w tamtych czasach uważano za bardzo późny wiek na macierzyństwo. Jej przeciwnicy twierdzili, że tak późne narodziny były skutkiem jej podejrzanego zainteresowania okultyzmem i rzekomego paktu z diabłem. Choć później rozpowszechniła się legenda, że do poczęcia doszło po przypadkowym spotkaniu przy grobie (ówcześnie błogosławionego) Jana Nepomucena w katedrze św. Wita na Hradczanach, fakty były inne. Nawet w czasie rozłąki dochodziło bowiem między nimi do spotkań intymnych, o czym świadczy zachowana korespondencja. Wynika z niej również, że Eleonora Amalia miała nadzieję na ciążę już w latach 1712 i 1715, lecz bezskutecznie. Schwarzenbergowie wierzyli w wstawiennictwo Jana Nepomucena – na jego cześć ufundowali kaplicę w kościele parafialnym w Czeskim Krumlovie.

Odbudowane pożycie trwało jednak tylko dziesięć lat. W czerwcu 1732 roku cesarska para miała przybyć do Czeskiego Krumlova w towarzystwie Adama Franciszka. W Krumlovie czekali już Eleonora Amalia i Józef Adam. Zamiast gości przybył jednak posłaniec z tragiczną wiadomością – cesarz Karol VI podczas polowania pod Brandýsem nad Łabą śmiertelnie postrzelił jej męża. Krótkowzroczny cesarz wziął go za jelenia i przypadkowo wystrzelił w kierunku najwyższego stolnika (funkcję tę pełnił Adam Franciszek na dworze cesarskim). Zapiski w cesarskim dzienniku relacjonują, że gdy cesarz zrozumiał, co uczynił, chciał osobiście odwiedzić rannego. Ten został jednak przewieziony na zamek w Brandýsie, a cesarzowi doradzono powrót do Pragi. Wysłał więc przynajmniej nadwornego lekarza, lecz ten nie zdołał pomóc księciu. Od tego wydarzenia Karol VI zaczął używać lorgnonu o siedmiu dioptriach. Po tym wydarzeniu księżniczka otrzymywała od cesarza coroczne uposażenie. Miała teraz również wyłączną kontrolę nad rodzinnymi majątkami i finansami. Po śmierci Adama Franciszka cesarz zabrał syna Eleonory na swój dwór w Wiedniu i przyznał jej baronialne utrzymanie w wysokości 5000 guldenów.

Ponieważ Józef Adam był wówczas niepełnoletni, zarząd dóbr przejęła jego matka, Eleonora Amalia. Z powodu wyczerpanej skarbony rodowej, obciążonej inwestycjami budowlanymi jej męża, postanowiła osiąść na zamku w Czeskim Krumlovie, podczas gdy syn pozostał w Wiedniu, gdzie otrzymywał wykształcenie. Oprócz problemów finansowych doszły też kłopoty zdrowotne. Choć w 1735 roku brała jeszcze udział w polowaniu, podczas którego zabiła niedźwiedzia, coraz częściej pozostawała na zamku. Wyjeżdżała jedynie do uzdrowisk w Karlowych Warach lub z wizytą do syna w Wiedniu.

Śmierć i pochówek Chorowała na raka trzustki i macicy. Choroba nowotworowa w dużej mierze wyjaśnia jej zachowanie w ostatnich latach życia. Od dawna zmagała się z cierpieniem, a lekarze nie byli w stanie jej pomóc. Szukając ratunku, sięgnęła po ludowe metody leczenia i praktyki okultystyczne, ponieważ nic innego nie dawało jej nadziei na poprawę zdrowia. Opiłki z rogu jednorożca (prawdopodobnie z kła narwala) oraz inne kosztowne mikstury pochłaniały ogromne sumy pieniędzy każdego miesiąca. Nietypowo jak na kobietę swoich czasów, paliła tytoń, wierząc, że dym przyniesie jej ulgę i poprawi zdrowie. Choroba sprawiła, że stała się bardzo blada, a ze względów zdrowotnych unikała słońca. Większość dni spędzała na lekturze ksiąg o tematyce okultystycznej, których zebrała pokaźny zbiór. Jej niezwykłe zachowania budziły nieufność otoczenia, a nadmierne wydatki prowadziły do sporów w rodzinie.

Podczas jednej z wizyt 5 maja 1741 roku w Palais Schwarzenberg w Wiedniu księżna Eleonora Amalia zmarła, nie dożywszy sześćdziesięciu lat. Franz von Gerstoff, lekarz cesarski, zlecił przeprowadzenie sekcji zwłok, w wyniku której stwierdzono, że przyczyną zgonu był rak szyjki macicy. Jej ciało przewieziono z Wiednia do Czeskiego Krumlova i złożono pod kaplicą św. Jana Nepomucena w kościele św. Wita. Według legendy o wampirach, miało to zapobiec włóczeniu się jej nieumarłego ciała po wiedeńskiej krypcie rodzinnej i żerowaniu na jej krewnych, zamieniając ich w wampiry. Jej śmierć zbiegła się z apogeum paniki wampirycznej ogarniającej Europę Środkową i Wschodnią. Pogrzeb odbył się pięć dni po jej śmierci. Wieczorem z zamku wyruszył kondukt pogrzebowy, a prostą, nieozdobioną trumnę nieśli ubodzy. W procesji nie uczestniczyli w niej bliscy krewni. Jej trumna została złożona w grobowcu, przysypana poświęconą ziemią, a po ceremonii wejście do krypty zostało zamurowane kamieniem nagrobnym z granitu, wykonanym w 1742 roku przez kamieniarza Matyáša Planskera. Na płycie widnieje napis:

Napis nie zawiera jej nazwiska ani herbu. Niemiecką część napisu księżna wybrała sama. Życzyła sobie również, by jej serce spoczęło obok serca męża – i to życzenie zostało spełnione: umieszczono je w specjalnej niszy (Grobowcu Serc) po lewej stronie kaplicy św. Jana Nepomucena, pod którą złożono jej ciało. Natomiast jej wnętrzności złożono w rodzinnym grobowcu w kościele św. Idziego w Trzeboni, również w południowych Czechach.