Ireneusz Pierzgalski (ur. 1 lipca 1929 w Łodzi, zm. 8 marca 2019, tamże) – polski artysta malarz i fotograf oraz nauczyciel akademicki; profesor Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi oraz Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi obecnie Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi.

Życiorys Ireneusz Pierzgalski po powrocie w 1945 roku z robót przymusowych w Niemczech uzupełnił szkołę podstawową a potem w 1950 zdał maturę w III Państwowym Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego w Łodzi. W 1954 ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Łodzi. W latach 1955–1976 pracował w Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi – początkowo jako asystent i adiunkt Jerzego Mierzejewskiego, a potem jako samodzielny wykładowca plastyki na Wydziale Operatorskim. Od 1976 wykładał na PWSSP w Łodzi, gdzie był kierownikiem Katedry Wybranych Zagadnień Plastycznych na Wydziale Grafiki. W 1990 uzyskał tytuł profesora sztuk plastycznych, a w 2003 r. przeszedł na emeryturę.

W latach 50. XX w. działał w grupie artystycznej „Piąte Koło”, od 1959 współpracował z grupą „Nowa Linia”. W tym okresie wystawiał swoje prace wraz z Andrzejem Łobodzińskim i Krystynem Zielińskim w salonie Łódzkiego Towarzystwa Fotograficznego oraz w Galerii Krzysztofory. Wielokrotnie uczestniczył w Plenerach Osieckich. Od lat 50. XX w. do końca życia pozostawał w relacjach z twórcami związanymi ze środowiskiem artystycznym Łodzi. Do grona Jego bliskich przyjaciół należeli wspomniani m.in.: Andrzej Łobodziński, Krystyn Zieliński oraz Teresa Tyszkiewicz, Stanisław Fijałkowski, Antoni Starczewski, Jerzy Nowosielski (podczas jego kilkuletniego pobytu w Łodzi), a także takie osobowości jak Ryszard Stanisławski, Urszula Czartoryska, czy Maria Kornatowska. Grupa ta w latach sześćdziesiątych, siedemdziesiątych aż po lata osiemdziesiąte, tworzyła nieformalny „salon artystyczny”, którego spirytus movens była Teresa Tyszkiewicz.

Brał udział w wystawach sztuki polskiej poza granicami kraju między innymi: L’avanguardia Polacca 1919–1978, Rzym, 1978; Presences Polonaises, Paryż, Centrum Pompidou, 1983. Wystawiał także w ważnych ośrodkach sztuki w kraju m.in. w galerii „Krzywe Koło” w Warszawie, w Muzeum Sztuki w Łodzi, Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi, Muzeum Sztuki w Koszalinie, Muzeum Sztuki w Radomiu.

Życie prywatne Był dwukrotnie żonaty. Pierwszą żoną była Janina Tworek-Pierzgalska (zmarła w 1983), z którą miał córkę Magdalenę. Drugą żoną była Zofia Korsak. Był wierzącym i praktykującym katolikiem. Został pochowany na cmentarzu rzymskokatolickim Doły w Łodzi.

Kolekcje Prace Ireneusza Pierzgalskiego znajdują się z w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Poznaniu w Muzeum w Koszalinie w tzw. „kolekcji osieckiej”, Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi oraz w prywatnych kolekcjach.

Twórczość Ireneusz Pierzgalski uprawiał malarstwo, rysunek, fotografię i grafikę, a także realizował działania intermedialne, w tym instalacje przestrzenne i performatywne..

Etapy twórczości Wczesny okres (1954–1957) W połowie lat 50. artysta poszukiwał własnego języka malarskiego, tworząc pejzaże, martwe natury oraz portrety (prace olejne i rysunki).

Informel, taszyzm, letryzm thumb|Ireneusz Pierzgalski, „Bez tytułu II”, 1960 W latach 1957–1969 nastąpił zwrot w kierunku abstrakcji. Wczesna twórczość I.P. stanowi ciekawy przykład poszukiwań, w których inspiracje związane z aktualnymi tendencjami w sztuce stają się podstawą istotnych odkryć. Jak wspomina sam artysta: „Malarstwo gestu było moim wielkim doświadczeniem artystycznym w latach sześćdziesiątych. Wtedy uświadomiłem sobie, że twórczość polega na dążeniu do nieznanego rezultatu, pragnieniu odkrycia nowej rzeczy w danym obszarze sztuki. Od tego zaczęła się moja przygoda z malarstwem abstrakcyjnym.”

Negacja gestu thumb|Ireneusz Pierzgalski, Bez tytułu, 1966 r Negacja gestu obejmuje okres określany jako „obrazy żyletkowe” oraz realizacje o charakterze quasi pop-artowskim, obejmujące malarstwo olejne na płytach pilśniowych oraz grafikę (litografie, linoryty i akwaforty).

W tym czasie artysta podkreślał procesualny charakter malarstwa. Uważał, że: "Malarstwo jest sztuką oka, ręki i wyobraźni. Obraz - jest obszarem, w którym dochodzi do rozpoznania kierunków fizycznego i psychicznego połączenia malarza ze światem. Obraz jest konkretem trwale modyfikującym wyobrażenie widza. Jest kawałkiem materii naładowanej energią osoby, która obraz malowała, śladem drugiego człowieka, a czasem dosłowną jego cząstką w postaci włosa z brody.

Malowanie bywa ćwiczeniem duchowym, konfrontacją pokus z pokorą artysty."

Obrazowanie fotograficzne i działania czasoprzestrzenne thumb|Ireneusz Pierzgalski, Okno, 1969 r thumb|Ireneusz Pierzgalski, Na szybie, 1967 r W latach 1969–1980 artysta rozwijał działania określane jako obrazy fotograficzne i realizacje o charakterze czasoprzestrzennym. W tym okresie powstawały montaże fotograficzne na płytach pilśniowych oraz działania czasoprzestrzenne - „Hotel Sztuki” i „Projekcje”. Tworzył również grafiki offsetowe. Nazwa „Obrazy fotograficzne” jest dwuznaczna. Po pierwsze dotyczy tego, co przedstawiają fotografie, po drugie odnosi się do konwencji, w jakiej są przedstawione. Obrazy fotograficzne są złożone z elementów znaczeniowych i abstrakcyjnych. Dają się porównać z informelem w malarstwie i mieszczą się w znacznie szerszej poetyce „dzieła otwartego”, o którym Umberto Eco pisał, że jest „warte jako propozycja <pola> możliwości interpretacyjnych, jako układ bodźców, których zasadniczą cechą jest nieokreśloność sprawiająca, że odbiorca jest zmuszony do całej serii zmieniających się odczytań.” Obrazy fotograficzne są dynamicznym związkiem trwałych i nieruchomych zdjęć i jeszcze jednym przykładem „plastycznych przygód fotografii”.

Doświadczenie obrazów fotograficznych zaowocowało niezwykle oryginalnym „Nieautoryzowanym odczytem podwójnym” (1970 r.). Pierzgalski posłużył się wizjonersko rozciągnięta w czasie kadencją przeźroczy. „Odczyt” zbudowany był z połączenia slajdów, rzutowanych na ekran – własnych, z telewizji, gazet, reklam (bardzo agresywnych i celowo trudnych do wyśledzenia) z tekstem zmontowanym z fragmentów odczytów naukowych, artykułów prasowych, manifestów, sloganów, statystyk, czytanych głosem autora, celowo zniekształconym, zmiksowanym, czasem na granicy słyszalności. Z perspektywy czasu ta prekursorska praca, która dowodzi niezwykłej wyobraźni autora, wrażliwego na bodźce atakujące każdego z nas w dobie masowych mediów, była punktem dojścia do sposobu reagowania artysty na to, co przenika przestrzeń informacyjną i co dotyka ludzkiej świadomości niekoniecznie w sposób świadomy, a często wybiórczy. „Pomysł zrobienia „Odczytu” zrodził się podczas słuchania „uczonych” wywodów wygłaszanych na plenerach, sympozjach i zgromadzeniach artystycznych. Nie ma w nim ani jednego mojego zdania. Jest kompilacja tekstów. Składa się z myśli autorów anonimowych lub znanych. „Odczyt" był opracowany dźwiękowo i odtwarzany z taśmy przez głośniki. Monotonna intonacja wygłaszanego tekstu i nachalność powtórzeń miały zawładnąć pamięcią słuchacza, a przeźrocza opanować jego wyobraźnię. Był to przykład zaśmiecania umysłu nadmiarem informacji. „Odczyt” był wykonany publicznie kilka razy. Po raz pierwszy w 1971 r. w Klubie ZPAP w Łodzi, następnie w 1972 r. na Sympozjum w Osiekach. Jest w kolekcji Muzeum Sztuki w Łodzi.”

thumb|Ireneusz Pierzgalski, Projekcje I 1973 r Na początku lat 70. XX w. Pierzgalski, jako kontynuację „Odczytu” zaproponował serię „Projekcji”, które były rodzajem seansu wizualnego, podczas którego przeźrocza były rzutowane na przedmioty codziennego użytku, takie jak drabina z pracowni, pracowniany stół i krzesła, suszarka do ubrań, fotel, ławeczka, ustawione w przestrzeni galerii.

W latach 70. XX w. Ireneusz Pierzgalski stworzył określenie „Hotel Sztuki”, stanowiące synonim idei niezależności i aktywności wystawienniczej. Pisał: „Gdybym miał dużo pieniędzy wybudowałbym dom i nazwałbym go „Hotel Sztuki”. W domu tym byłoby wiele pokoi. Zaprosiłbym artystów i różnych ludzi z fantazją, aby wypełnili te pokoje własnym życiem. Potem ogłaszałbym w prasie, radio i telewizji: KAŻDY KTO JEST CIEKAW SWOJEGO I CUDZEGO ŻYCIA MAOŻE (BEZPŁATNIE) WYNAJĄĆ POKÓJ ZE ŚLADEM CUDZEJ OSOBOWOŚCI; MOŻE W TYM POKOJU (NIEPODGLĄDANY) OBCOWAĆ ZE ŚLADEM DRUGIEGO CZŁOWIEKA W SPOSÓB CZYNNY LUB BIERNY; MOŻE DOŚWIADCZYĆ WSTRZĄSU CUDZYCH UPODOBAŃ; BĘDZIE MIAŁ CZAS ZASTANOWIĆ SIĘ NAD PRZYCZYNA TEGO WSTRZĄSU; BĘDZIE MIAŁ SZANSĘ NA SWÓJ WŁASNY ŚWIAT, RYZYKUJĄC KONTAKT Z OBCYM ŚWIATEM INNYCH LUDZI. „Hotel Sztuki” byłaby to, ogólnie mówiąc, forma spędzania czasu dla ludzi odważnych duchowo, gotowych do ciągłych zmian wyobrażeń o sobie i świecie, w którym żyją. Byłby to czas dla sztuki. Tak by było gdybym miał dużo pieniędzy!”

Idee „Hotelu Sztuki” zrealizowały się w 1972 r. w Muzeum Sztuki w ŁodziMuzeum Sztuki w Łodzi, „Ireneusz Pierzgalski – Hotel Sztuki /Dokumentacja/, 1972”, kolekcja MS, nr inw. MS/SN/F/52.. /> „Hotel Sztuki” – zakładał optymistycznie wolę udziału ludzi w cudzym doświadczeniu. Więcej – w cudzym upodobaniu! Zakładał ciekawość człowieka dla poczynań „drugiego”, jego alter homo-sapiens, ludens, faber, etc. Idea Piękna, ale dość utopijna. Wielką atencją można obdarować, ale nie należy oczekiwać, że zostanie właściwie przyjęta i doceniona. Hotel Sztuki, jego idea, pozostaje ciągle do urzeczywistnienia w sztuce. W życiu odnajdujemy trywialną postać tej idei w zwykłym hotelu lub więzieniu.

Równolegle artysta realizował cykl fotograficzny „Czapeczki” (1975–1977), określany również jako „Relationship”. Prace obejmowały portrety przyjaciół i znajomych fotografowanych w czapce i kurtce należących do artysty. Powstało około 90 fotografii, z których część została następnie wykorzystana w opracowaniach graficznych. thumb|Ireneusz Pierzgalski, Relationship II, 1976 r Do wersji graficznej artysta wybrał 48 zdjęć, tworząc trzy odbitki w technice offsetowej. Cykl interpretowany był jako połączenie dokumentacji fotograficznej i działań o charakterze konceptualnym, związanych z kategorią relacji międzyludzkichUrszula Czartoryska, „Ireneusz Pierzgalski i jego przekorne zwalczanie czasu za cenę fikcji”, katalog wystawy Państwowej Galerii Sztuki w Łodzi, 1995.. Równolegle realizowany cykl „Tożsamości” (lub „Identyfikacje”, 1978) obejmuje cztery warianty: „matka”, „ojciec”, „syn” i „żona”. Prace powstały jako refleksja nad problemem tożsamości człowieka w fotografii oraz jej utrwalaniem w czasie. Nasyciwszy się jakby swa serią obrazów fotograficznych znów Pierzgalski, w końcu lat 70. zaproponował coś innego, mianowicie projekcje, jakby odbywające się bez czytelnego obrazu. Taką grą optyczną była praca „Kapelusz” (Muzeum Sztuki w Łodzi, 1976 r.) i projekcja „Gałązka” zrealizowana jako jego udział w wystawie: Presences Polonaises, Paryż, Centrum Pompidou, 1983 r. Tu projekcje niosły tylko przedmioty: wirujący kapelusz opatrzony frędzlami albo jedynie sucha gałązka. W ten sposób rzutowanie odnosiło się tylko do „czystej” wiązki światła, ale w przypadku wirującego kapelusza stwarzało obraz „wirtualny”, czyli nieistniejący, ale sugerujący coś rzeczywistego. W „Kapeluszu” tym zderzeniem rzeczywistości i optyki był mianowicie świetlisty wirujący krąg uderzającego blaskuUrszula Czartoryska, „Ireneusz Pierzgalski i jego przekorne zwalczanie czasu za cenę fikcji”, katalog wystawy Państwowej Galerii Sztuki w Łodzi, 1995..

Powrót do malarstwa (1980–1990) thumb|Ireneusz Pierzgalski, Obraz z cyklu inspirowanego Księgą przemian II W latach 1980–1990 artysta powrócił do malarstwa, rozwijając abstrakcję inspirowaną heksagramami „I Ching” (prace olejne, akwarele, rysunki).