To samo czynią po kryjomuː Crespo – żeby nie rozgniewać generała i Juan – w tajemnicy przed ojcem. W zamęcie nocnej bijatyki obrywają również don Mengo i Nunio. Don Lope bierze Crespa za niesubordynowanego żołnierza i ostro na niego naciera dopóki nie zjawi się Juan z pochodniami.

Generał każe wojsku przed wieczorem opuścić Zalameę, by ukrócić swawole. Sam wyrusza do Gwadelupy, gdzie ma się spotkać z królem. Na prośbę Juana przyjmuje go do wojska i z przyjaźni dla Crespa mianuje swym adiutantem. Kapitan tymczasem przekupił służącą, która ma go wpuścić po kryjomu do domu, chce bowiem porwać Izabelę. Gdy dociera wraz z Sierżantem, Rebolledem i Iskrą pod dom Crespa, zastaje gospodarza, Izabelę i Ines na ławce przed domem. Porywa więc Izabelę sprzed domu. Crespo z bronią, przyniesioną z domu, przez Ines rzuca się w pościg za napastnikami. Ulega jednak ich przewadze. Zostaje związany i uprowadzony wraz z córką. Juan przejeżdżający przez las słyszy biadania kobiety i jęki mężczyzny. Postanawia przyjść im z pomocą.