Początkowo dzieci były wzywane do kliniki, ale później, jak opisywała w wywiadzie Wadowska, chodziła wraz z pielęgniarką po domach po godzinach, by nie wzbudzać podejrzeń władz. Łącznie w latach 70. XX wieku przebadała blisko 5 tysięcy dzieci z okolic Huty Metali Nieżelaznych „Szopienice”, z czego około tysiąca było chorych. Jak mówiła w wywiadzie, w badaniach pomagali jej przełożeni, niektórzy lekarze i laboratoria, ale początkowo nie raportowali sprawy do władz w obawie o wyciszenie sprawy potencjalnej epidemii. Władze zostały ostatecznie powiadomione i choć nie utrudniały dalszych badań, to nie pozwalały na szersze informowanie obywateli.

Wyniki badań pojawiły się oficjalnie w 1975 r. w rozprawie doktorskiej, której promotorką była prof. Bożena Hager-Małecka. Praca dostała negatywne recenzje, co według materiałów zebranych przez dziennikarkę Onetu miało być wynikiem działań ówczesnego rektora Śląskiej Akademii Medycznej, członka PZPR. Z zachowanych materiałów wynika, że promotorka rekomendowała rektorowi wszczęcie przewodu doktorskiego, ale ten odmówił z adnotacją „Brak piśmiennictwa, wstrzymać”. W wywiadzie dla UŚ Wadowska mówiła, że według niej negatywne recenzje pracy zostały wymuszone przez ówczesne władze, i wspominała, że recenzje te nie zostały podpisane z imienia i nazwiska.