Józef Zaliwski przydzielił Szlegla do oddziału atakującego skoszarowane w Łazienkach pułki rosyjskie. W trakcie przemarszu podchorążych z Łazienek pod Arsenał, Szlegel przejął faktyczne dowodzenie nad grupą (Piotr Wysocki przestał panować nad dalszym rozwojem wypadków i po odparciu ataku Rosjan w rejonie Koszar Radziwiłowskich, nie odegrał już większej roli w ciągu nocy listopadowej). Zginęło wówczas trzech oficerów wiernych wielkiemu księciu Konstantemu oraz gen. Józef Nowicki, którego w zamieszaniu pomylono ze znienawidzonym generałem Lewickim.
Według niektórych relacji, Karol Szlegel i Stanisław Mazurkiewicz mieli zastrzelić gen. Maurycego Haukego. Śmierć generała była wynikiem strzelaniny, która wywiązała się, gdy towarzyszący Haukemu pułkownik Filip Meciszewski zranił podchorążego Tomasza Kicińskiego. Wydarzenie miało miejsce na Krakowskim Przedmieściu, przed pałacem Namiestnikowskim.