sam l’Olonnais przeżył, skutecznie udając trupa. W nocy zakradł się do Campeche i namówiwszy do współpracy kilku czarnych niewolników, odpłynął skradzioną przez nich łodzią. Z tą załogą dotarł z powrotem do Tortugi, przebywszy ponad 2000 km.
W kwietniu 1666 l’Olonnais, zebrawszy 660 ludzi na ośmiu statkach, wyruszył przeciw Maracaibo. Wpierw zasadził się koło cieśniny Mona, gdzie w lecie przechwycił szesnastodziałowy hiszpański galeon z bogatym ładunkiem kakao; odesławszy go do Tortugi, czatował dalej i zdobył kolejny, uzbrojony w 8 armat, statek wiozący żołd dla hiszpańskich żołnierzy. Po powrocie pierwszej jednostki l’Olonnais wyruszył z całą flotyllą przeciw Maracaibo i jesienią przybył pod miasto. Dzięki zaskoczeniu, po trzech godzinach walki, wziął szturmem fort broniący dostępu do laguny (była to stosunkowo słaba fortyfikacja ziemna, uzbrojona w 16 dział). Dwa dni później piraci przybyli do miasta;