Magazyn w Birgu ulokowany był blisko terenów zamieszkałych przez ludność cywilną, toteż mieszkańcy skarżyli się na niebezpieczeństwo z tego wynikające. Mimo rozpoczęcia przygotowań do znalezienia alternatywnych miejsc, nic nie zrobiono, ponieważ magazyny przeznaczone do przechowywania prochu były wykorzystywane jako koszary lub szpitale wojskowe.
Wybuch w roku 1806 nie był pierwszą tego typu katastrofą, która wydarzyła się na Malcie. 12 września 1634 roku w Valletcie przypadkowo wybuchła fabryka prochu, zabijając 22 osoby i powodując rozległe zniszczenia kościoła Jezuitów i pobliskiego kolegium. W roku 1662 eksplodował, po trafieniu piorunem, proch składowany w bartyzanie na jednej z przeciwstraż Valletty. Nikt wtedy nie zginął.
Eksplozja, zniszczenia i ofiary W lipcu 1806 roku wojsko brytyjskie na Malcie przygotowywało amunicję do wysłania na Sycylię, gdzie jej zapasy uległy znacznemu uszczupleniu w związku z zaopatrywaniem .