Prezydent przerażony skalą protestów przerwał letni urlop w czarnomorskiej willi w Neptunie i pojechał do Lupeni, by tam porozmawiać z robotnikami. Kolumnie rządowych samochodów nie udało się przebić przez masy strajkujących górników. Nicolae Ceaușescu był zmuszony pójść na piechotę do głównej siedziby kierownictwa kopalni. Po dotarciu prezydenta do dyrekcji, rzecznik strajkujących Ion Dobra zapytał się protestujących, czy najpierw chcą rozmawiać z Ceaușescu czy też przedstawić żądania. Górnicy zdecydowali, że prezydent najpierw powinien wysłuchać żądań. Po przedstawieniu problemów Ceaușescu skrytykował protest, nazywając go „hańbą dla całego narodu”. Górnicy zaczęli krzyczeć Jos Ceaușescu (Precz z Ceaușescu). Aby uspokoić sytuację Ceaușescu poprosił robotników o powrót do pracy, ostrzegając, że protesty może stłumić Związek Radziecki. Prezydent obiecał także zgodzić się na żądania robotników. 4 sierpnia robotnicy wrócili do pracy i zakończyli strajk.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Protesty górników w dolinie Jiu (1977) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.