Po rozbudowie dotychczasową kondygnację przeznaczono na obszerną sień gospodarczą, kuchnię, piekarnię oraz sklepione piwnice. Przez środek obu kondygnacji przechodziły wielkie kominy. Kondygnacja drewniana miała układ czterotraktowy opasujący dom dookoła, prawie wszystkie pomieszczenia były w amfiladzie. Z centralnego hallu wchodziło się na prawo do jadalni o powierzchni 40 m², a na lewo – przez mały gabinet – do salonu o powierzchni 35 m². Dalej były pomieszczenia mieszkalne. Na wysokości loggi były m.in. kuchnia i pomieszczenia służbowe. Jeden z pokoi nazywał się kawiarnią, inny – pokojem masońskim (Tomasz Mirski należał do loży wileńskiej).
W 1918 roku wyposażenie dworu spłonęło w Leonpolu, gdzie było ewakuowane. W czasie II wojny światowej stracone zostały cenne dokumenty przechowywane przez rodzinę: wiele nadań królewskich, instrukcji dla posłów na sejmy, itp..
Obok stał drugi, podobny do dworu budynek, również na pochyłości. W dolnej kondygnacji był to lamus i lodownia, a w górnej – skład dojrzewających serów. Był przykryty dwuspadowym dachem gontowym. Górna kondygnacja była prawdopodobnie otoczona galeryjką.