13 listopada dowódca armii Zimbabwe gen. Constantino Chiwenga zagroził obozowi prezydenta Mugabe podjęciem interwencji zbrojnej, jeśli nie zostaną powstrzymane czystki w ZANU-PF. Kilkanaście dni wcześniej Chiwenga udał się z oficjalną wizytą do Chińskiej Republiki Ludowej. Za namową Grace Robert Mugabe kazał go aresztować na lotnisku w Harare.

Zamach stanu Przewrót rozpoczął się w nocy z 14 na 15 listopada. Zimbabweńska armia przejęła budynki administracji i siedzibę krajowej telewizji. Sama armia zaprzeczyła, jakoby chciała obalić prezydenta. W oświadczeniu zapewnili, że ich celem nie jest Mugabe, ale kryminaliści, którzy stali wokół niego. Na skutek zamachu stanu prezydent Robert Mugabe został umieszczony w areszcie domowym w Harare. Rozpoczęto próby negocjacji w celu pokojowego zrzeczenia się przez niego urzędu. Podczas negocjacji wojsko objęto kontrolę nad stolicą. Pomimo przebywania w areszcie domowym Robert Mugabe zwołał posiedzenie rządu, na które przyszło kilku ministrów.

17 listopada do Zimbabwe wrócił Emmerson Mnangagwa.

18 listopada na ulicę Harare wyszli demonstranci, którzy nosili transparenty z napisem Nie dla dynastii Mugabe!.