Wieczorem 29 marca Schulz i K. zabrali z miejsca pracy nożyce do cięcia drutu, po czym udali się rowerami do oddalonego o 20 kilometrów i leżącego w obrębie umocnień granicznych Großziethen. Chociaż zauważyli, że umocnienia na tym odcinku są o wiele bardziej rozbudowane niż się spodziewali, a dodatkowo zgubili zabrane wcześniej nożyce, postanowili pomimo to zrealizować swój zamiar. Dieter K. wspiął się na pierwszy z płotów zabezpieczających, powodując przy tym uruchomienie alarmu. Mężczyźni padli odruchowo na ziemię pozostając w bezruchu do momentu pojawienia się trzech żołnierzy wojsk granicznych, którzy rozkazali domniemanym uciekinierom wstać z podniesionymi do góry rękami. Schulz znajdował się jednak w tym momencie jeszcze poza tzw. pasem śmierci, w związku z czym pozostawał dotąd niezauważony przez żołnierzy. Według wersji Dietera K. jeden z nich otworzył natychmiast do Schulza ogień, strzelający żołnierz zeznać miał natomiast, jakoby ten schwycił go za mundur i stawił opór, przez co doszło do decyzji o użyciu broni. W wyniku postrzału w twarz i szyję Schulz zginął na miejscu, Dieter K. został zaś aresztowany i skazany w wyniku procesu sądowego na dwa lata pobytu w więzieniu służby bezpieczeństwa NRD we wschodnioberlinskim Hohenschönhausen na stronie www.berliner-mauer-gedenkstaette.de (niem.).