UB zakładał zatrzymanym specjalne teczki, w których znajdowały się informacje dotyczące rodziny, miejsca pracy lub nauki, wykształcenia, działalności publicznej przed wybuchem II wojny światowej, aktualnej przynależności partyjnej i okoliczności zatrzymania. Zatrzymani byli brutalnie przesłuchiwani i przechodzili ścieżki zdrowia. Umieszczano ich w więzieniu na Zamku Lubelskim i przetrzymywano od kilku tygodniu do kilkunastu miesięcy. W więzieniu przebywali w warunkach gorszych niż więźniowie skazani za przestępstwa kryminalne.
Pod naciskiem władz biskup Piotr Kałwa zamknął katedrę na czas od 18 do 23 sierpnia. W kraju miała miejsca „kampania antycudowa”, realizowana przez funkcjonariuszy UB, członków Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i pracowników administracji państwowej: na zwoływanych masówkach wygłaszano prelekcje i odczyty kpiące z wydarzeń w Lublinie i potępiano rzekomych prowokatorów. Na Pomorzu Zachodnim przeprowadzono 1092 zebrania, w których wzięło udział 56 453 osoby, z czego 3871 zabrało głos w dyskusji.