Spotkania z hologramami są jednak niebezpieczne dla członków załogi ze względu na ich promieniowanie mające wpływ na mózgi zarówno ludzi jak i androidów. Z tego powodu hologramy znikają po kilkudziesięciu sekundach emisji, a dwa androidy (obdarzone sztuczną, słabszą umysłowością) zostają utracone. Zdarzenia te wywołują nieufność ze strony załogi "Faetona". Pomimo komunikatów przekazywanych przez hologramy o grożącej Ziemni zagładzie, traktują je oni podejrzliwie. Jeden z androidów próbuje nawet samowolnie przeprogramować główny komputer i zniszczyć "Pętlę Oriona". Rani próbującego powstrzymać go dowódcę wyprawy i uszkadza systemy komputera, ginie jednak wraz z próbującą go ocalić androidem-lekarzem na skutek zwarcia elektrycznego. Ranny dowódca postanawia ostatecznie rozwiać wątpliwości co do intencji obcych i wychodzi w kosmos by znaleźć się w bezpośrednim oddziaływaniu "Pętli Oriona". Powraca cały i zdrowy, a po odniesionej przez niego ranie nie ma śladu.

To jednak nie koniec niebezpieczeństw czyhających na wyprawę Ziemian. Ich pojazd niespodziewanie wlatuje w deszcz meteorytów. Inżynier pokładowy Mitia, w którego kabinie nie opuściły się osłony okienne, zostaje wyssany w kosmos na skutek zniszczenia szyby i dekompresji kabiny.