Pałac „Les Délices” w posiadaniu Woltera Dzieła Woltera były przyczyną jego ciągłych kłopotów z władzami francuskimi. Filozof poszukiwał zatem miejsca zamieszkania, które leżałoby poza zasięgiem jurysdykcji korony francuskiej. Warunek ten spełniało mieszkanie w Genewie. Dzięki swoim kontaktom, Wolter dowiedział się, że genewski bankier i radca miejski, Jean-Jacques Mallet, posiadał rezydencję położoną na wzgórzu Saint Jean, w pobliżu miasta i gotów był ją sprzedać. Jednocześnie pisarz mieszkał w innej rezydencji, Grand-Montriond w Szwajcarii, w pobliżu Lozanny, a od 1758 roku wynajmował dożywotnio zamek Tournay, w podgenewskiej wsi Pregny.
W roku 1755 posiadłość kupił (za cenę 87 200 liwrów) dla Woltera Jean-Robert Tronchin. Katolicy bowiem, nawet niepraktykujący jak pisarz, nie mieli prawa posiadania nieruchomości w protestanckiej Genewie, a nawet prawo pobytu musiało być zatwierdzone przez Radę Miasta. Wolter wystąpił o pozwolenie na osiedlenie się w Genewie pod pretekstem potrzeby skorzystania z porad słynnego lekarza. Dzięki pomocy Franciszka Tronchin, udało się Wolterowi uzyskać zezwolenie na zamieszkanie w granicach miasta, Rada Miejska taką zgodę wydała jednomyślnie.