Gdy Cox nadal żądał dostępu do nagrań, w sobotę 20 października 1973 Nixon polecił prokuratorowi generalnemu Elliotowi Richardsonowi zdymisjonować Cox'a. Ten odmówił wykonania polecenia i podał się do dymisji, gdy prezydent nie ustawał w żądaniu. Tego samego dnia Nixon zwrócił się do jego zastępcy, Williama Ruckelshausa, ale ten także odmówił i podał się do dymisji. Dymisję Coxa podpisał dopiero naczelny prokurator apelacyjny Robert Bork, a Coxa zastąpił Leon Jaworski.

Próba nadużycia władzy poprzez wydanie prokuratorowi generalnemu polecenia zdymisjonowania niewygodnego prokuratora oburzyła opinię publiczną. Ponieważ wydarzenia miały miejsce w sobotę, zostały przez media nazwane „masakrą sobotniej nocy”, a w przestrzeni publicznej po raz pierwszy pojawiły się komentarze mówiące o możliwym impeachmencie prezydenta.

Prokurator Jaworski nie tylko nie zrezygnował z żądania dostępu do nagrań wytypowanych przez Coxa, ale domagał się przekazania wszystkich taśm. Treść nagrań zaczęła być ujawniana przez administrację wiosną 1974, jednak we wrześniu poprzedniego roku część nagrań uległa zniszczeniu.