Na rotmistrza (niem. Rittmeister) został mianowany ze starszeństwem z 1 maja 1908 roku. W latach 1913–1914 pełnił służbę w Krajowej Komendzie Żandarmerii Nr 4 dla Moraw w Brnie na stanowisku komendanta Oddziału Żandarmerii Nr 5 w Kromieryżu. Na majora został mianowany ze starszeństwem z 1 września 1915 roku. Na podpułkownika został mianowany ze starszeństwem z 1 listopada 1917 roku.
6 września 1919 roku na łamach tygodnika „Myśl Niepodległa” został opublikowany artykuł zatytułowany „Pan Andruszczak” (sic!). W artykule poinformowano czytelników, że pułkownik Andryszczak to „Rusin nie tylko z pochodzenia i wyznania, ale także z przekonań, cieszył się też zaufaniem dawnego rządu austriackiego. W ciągu minionej wojny znany był z wrogiego usposobienia względem Polaków, których prześladował, gdzie i jak mógł. Będąc czynnym przy organizowaniu naszej żandarmerii, popiera podobne sobie kreatury rusińsko-austriackie”. Trzy tygodnie później opublikowany został artykuł zatytułowany „Antyki kajzerlikowskie”, w którym obok pułkownika Andryszczaka szkalowano innych oficerów żandarmerii. Autor artykułu stwierdził w nim, że pułkownik Andryszczak to „syn dorożkarza ze Lwowa, Rusin, wróg Polaków (...) Jeszcze w październiku 1918 r. twierdził w Bozen, że dopóki Austria ma choć jednego żandarma, przyszłość Rusinów jest pewna.