Nie wykorzystywano pirotechniki, natomiast nader chętnie ekipa techniczna wtłaczała na estradę kłęby pary z suchego lodu.
Podobnie, jak miało to miejsce przed rokiem, podczas prezentowania kompozycji „Iron Maiden” na scenę wkraczali techniczni przebrani za maskotkę grupy, dzierżąc w dłoniach miotacze suchego lodu zwieńczone reflektorami. Muzykom na tym etapie kariery zależało, na zachowaniu surowego wizerunku koncertowego, pozbawionego zbytnich upiększeń i para-teatralnych rekwizytów. Zrezygnowano z jakiejkolwiek scenografii, jeśli nie liczyć symetrycznie rozstawionych zestawów kolumn i wzmacniaczy czy podium pod perkusję. Liczył się wyłącznie surowy heavy rock. Koncerty, w których uczestniczył już Bruce Dickinson pod względem wizerunkowym nie odbiegały od tego standardu, natomiast w ramach rozgrzewki zespół kilkakrotnie wykonał parę kompozycji przygotowanych na trzeci album studyjny.
Daty trasy UWAGA! w wyniku aktualizacji danych, nazwy obiektów nie muszą się pokrywać ze stanem pierwotnym, znanym z materiałów prasowych grupy.