Portret zaprezentowano w lokalnej telewizji, a także na plakatach rozwieszonych w Moskwie. Nie udało się jednak trafić na ślad napastnika.

W lutym 2002 Biełow z Szabanowem dokonali dwóch zabójstw i jednej nieudanej próby zabójstwa. Młoda kobieta, uderzona przez Biełowa kijem bejsbolowym udawała martwą i pozwoliła uciec napastnikowi. Poczucie bezkarności sprawiło, że napastnicy przyjeżdżali na miejsce zbrodni samochodem, nie obawiając się, że ktoś rozpozna jego numery rejestracyjne. W lutym 2002 specjalna grupa operacyjna „Koptewo” poszukująca Chowryńskiego Maniaka rozpoznała Władimira Biełowa w portrecie pamięciowym, sporządzonym przez jedną z jego ofiar.

Proces i wyrok Pierwsza próba aresztowania Biełowa przez milicjantów zakończyła się niepowodzeniem. Biełow wyskoczył z okna i odjechał samochodem Opel, którego używał do popełniania przestępstw. Kilka dni później został ujęty przez milicję, w tym dniu także aresztowano Szabanowa. W czasie śledztwa Biełow przyznał się do stawianych mu zarzutów i zapowiedział, że po wyjściu na wolność będzie nadal zabijał. Według ustaleń śledczych Biełow mógł mieć na koncie 80 ofiar, ale w czasie procesu sądowego udowodniono mu dokonanie 6 zabójstw.