Rozmowy utrudniały konflikty pomiędzy obiema stronami w związku z prowadzoną w tym samym czasie kampanią prezydencką. Jednak po zwycięstwie Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich negocjacje stały się trudniejsze w związku ze zmianą sytuacji potencjalnych koalicjantów. Obie strony zaznaczały, że zawarcie porozumienia nie jest przesądzone.
26 października 2005 w Sejmie doszło do konfrontacji obu partii. PO wystawiła niepopieranego przez PiS Bronisława Komorowskiego jako kandydata na marszałka Sejmu, ale w efekcie wybrany został jego kontrkandydat z ramienia PiS, poseł Marek Jurek, a Bronisław Komorowski został wicemarszałkiem. Przewodniczący PO Donald Tusk zakwestionował wówczas możliwość utworzenia wspólnego rządu przez PiS i PO.
30 października 2005 w kurii biskupiej w Gdańsku odbyło się jednak spotkanie liderów obu partii (Jarosława Kaczyńskiego, Kazimierza Marcinkiewicza, Marka Jurka oraz Donalda Tuska i Jana Rokity). Była to ostatnia szansa na stworzenie rządu koalicyjnego, jednak ostatecznie zakończyła się fiaskiem. Zasadnicza różnica zdań między PO i PiS dotyczyła stanowiska wicepremiera – szefa MSWiA.