W 1122 r. Pieczyngowie najechali Bizancjum od strony ruskich stepów, przekraczając granicę na Dunaju. Według Michaela Angolda możliwe jest, że ich inwazja cieszyła się cichym przyzwoleniem Włodzimierza Monomacha (rz. 1113–1125), władcy Kijowa, biorąc pod uwagę, że Pieczyngowie byli niegdyś jego oddziałami pomocniczymi. Resztki Oguzów i Pieczyngów zostały wygnane z Rusi Kijowskiej w 1121 r. Inwazja stanowiła poważne zagrożenie dla cesarskiej kontroli nad północnymi Bałkanami. Cesarz Jan II Komnen decydując się pokonać i odeprzeć najeźdźców, przesunął swoje wojsko z Azji Mniejszej (gdzie było zajęte walkami z Seldżukami) do Europy, i przygotował do marszu na północ.

Bitwa lewo|mały|Strzelec konny podczas bitwy. Ilustracja z północnych Włoch z X wieku. Cesarz bizantyński zgromadził swoje wojska w pobliżu Konstantynopola i wyruszył na jak najszybsze spotkanie z Pieczyngami. Tymczasem przekroczyli oni Starą Płaninę i założyli obóz w okolicy miasta Beroja w Tracji. Jan II Komnen użył fortelu, proponując wodzom Pieczyngów korzystny dla nich traktat. Podstęp się udał, więc Pieczyngowie zostali skutecznie zaskoczeni nagłym atakiem poważnych sił Bizancjum na ich szyk taborowy. Uformowali się w fale łuczników konnych, nieustannie ostrzeliwujących wroga.