Niszczona w ten sposób oraz jednocześnie przez liczne konflikty zbrojne wieś ulegała ubożeniu oraz postępował proces rozwarstwienia majątkowego ludności chłopskiej. W kilkuset osobowych wsiach było zaledwie kilkunastu czy kilkudziesięciu chłopów posiadających własne gospodarstwa, pozostali to zagrodnicy i bezrolni.
Ściganie śladem W sytuacji rozwarstwienia majątkowego ludności staropolskiej wsi znacząco wzrósł problem przestępczości. Obowiązek ścigania sprawców przestępstw popełnianych przez chłopów i przekazanie takiej osoby władzom spoczywał z początku na konkretnej co do właściwości miejscowej organizacji opolnej, w późniejszym czasie na wsi będącej miejscem zdarzenia. Z obowiązkiem przekazania władzom przestępcy łączyła się instytucja „śladu”. Polegała na tym, że wszyscy zdolni do tego sąsiedzi poszkodowanego musieli ścigać przestępcę, aż do granicy następnej wsi lub osady. Było to o tyle istotne, iż niedopełnienie tego obowiązku powodowało nałożenie na wieś kary pieniężnej w postaci okupu za głowę zabitego (jeżeli ścigany był zabójcą) lub naprawienia szkód poniesionych przez poszkodowanego. Każda wieś, jedna po drugiej, winne były ścigać sprawcę jego „śladem”, dopóki nie został zatrzymany. Wieś, do której dotarł pościg musiała go przejąć i prowadzić go dalej, w innym przypadku ponosiła również odpowiedzialnośćA.