Następnego dnia Lestrade wzywa Holmesa do domu, gdzie znaleziono kolejne szczątki popiersia, lecz gdzie dokonano także morderstwa. Pan Horace Harker usłyszał hałas na zewnątrz swojego domu i postanowiwszy sprawdzić jego źródło, znalazł na swoim progu ciało mężczyzny. Włamywacz dostał się do domu przez okno i, podobnie jak wcześniej, również wyniósł popiersie na zewnątrz. Było ono także z tego samego odlewu, co poprzednie. Natomiast w kieszeni trupa znaleziono fotografię mężczyzny o nieco małpim wyglądzie.

Kawałki popiersia należącego do Harkera znajdywały się w ogrodzie pustego domu przy ulicy. Najwyraźniej włamywacz chciał widzieć, co robi, ponieważ w pobliżu znajdywała się lampa uliczna. Mógł to zrobić przy innym opuszczonym domu, bliżej domu Harkera, lecz tam było dużo ciemniej.

Holmes mówi Lestrade'owi, by ten powiedział Harkerowi, dziennikarzowi syndykatu centralnej agencji prasowej, iż jest przekonany, że winowajca to szaleniec. Holmes zdaje sobie sprawę, że jest to nieprawda, lecz będzie korzystnie wykorzystać prasę, by przekonać przestępcę, że właśnie pod tym kątem jest prowadzone śledztwo.