O swoim nauczycielu religii pisał poeta również w utworze Ksiądz Ch., po latach w tomie „Nieobjęta ziemia”.

Tytuł Tytuł tomu można zrozumieć w sensie kronikarskim (trzy zimy pisania wierszy) jak i symbolicznym (natura człowieka i świata są tu nietknięte, a jedynie zagrożone „zamrożeniem”). W liście do Jarosława Iwaszkiewicza z 3 listopada 1936 r. Miłosz pisał: Ryszard Przybylski w komentarzu do Trzech zim stwierdzał:

Charakterystyka W Trzech zimach odchodzi Miłosz od poezji awangardowej i społecznej. Staje się prorokiem-wizjonerem. Widoczne jest tu napięcie między wizją, obrazami kataklizmów, tajemniczymi proroctwami a rygorem, spokojną frazą i posągowością klasycyzmu. Obrazy i język odwołują się do nietrwałości rzeczy i świata oraz nieustannie przywołują pejzaż zimowy. Poeta utożsamia katastrofę z całkowitym „zaprzestaniem” i zastygnięciem świata. Część wierszy z tego tomu, ze względu na ich hermetyczność, sam autor określił po latach „mediumiczno-surrealistycznymi”. Nowością była tu również traktowana w sposób głęboko osobisty sfera przeżyć religijnych i symboliki religijnejJ. Kwiatkowski, Dwudziestolecie międzywojenne, Warszawa 2003, s. 199..