W trakcie przygotowań do natarcia sowieci wyprowadzili przeciwuderzenie. 411 samodzielny batalion czołgów kpt. Nieseniuka wyszedł wprost na pozycje batalionu „Bereźne”. Relacje świadków opisujących to zdarzenie w części początkowej są dość rozbieżne. Są jednak zgodne co do finału. Sowiecki batalion czołgów został rozbity. Po zniszczeniu czołgów, batalion marszowy 76 pp uderzył na Szack i rozbił dwie kompanie 112 pułku strzelców wsparte plutonem cekaemów. Nacierający w II rzucie batalion KOP „Bereźne” walczył w samym mieście. Około godziny 12:00 droga na zachód przez Szack została otwarta.
Gen. Orlik-Ruckemann postanowił nie przerywać działań i kontynuować marsz w kierunku Bugu i przeprawić się w rejonie Grabów-Zbereże. W tym celu wydał dowódcy Brygady KOP „Polesie" rozkaz by o 17:00 rozpoczął marsz z Mielników na przeprawę przez Bug. By wykonać planowany manewr, trzeba było przejść przez szosę Piszcza-Szack. Z bliżej nieznanych przyczyn droga ta nie została obsadzona przez brygadę. Jak się później okazało, był to poważny błąd taktyczny.