Pochlebstwami i prześmiewczym dowcipem zdobył sobie sympatię króla, jednak jego zazdrość i okrucieństwo w stosunku do innych królewskich faworytów i dworzan nie pozwalały mu piąć się wyżej. Dwukrotnie zapobiegł miłosnemu spotkaniu króla z księżną Monaco i to właśnie przez tę zazdrość namówił ówczesną królewską metresę Louise de La Vallière do przedstawienia królowi jego przyszłej kochanki pani de Montespan, która wkrótce skupiła na sobie całe uczucie i w sposób pośredni doprowadziła do usunięcia się de la Vallière do klasztoru. Książę de Lauzun był zdolnym intrygantem i wymógł obietnicami na królu stanowisko dowódcy artylerii; po czym rozgłosił całą sprawę i gdy usłyszał o tym wrogi mu ówczesny minister wojny Ludwika XIV Louvois zainterweniował u króla, który stojąc w obliczu utraty wspaniałego dowódcy i doradcy, nie nadał Lauzunowi obiecanego stanowiska. Kiedy książę raz za razem domagał się mianowania i król powiadomił go o swoim postanowieniu, książę oskarżył króla o złamanie słowa, przełamał na jego oczach swoją spadę i poprzysiągł nigdy więcej nie służyć królowi, który łamie raz dane słowoLouis de Rouvroy, książę de Saint-Simon: Pamiętniki tom I str. 134.