Mimo podpisania 3 lata wcześniej umów między RFN i NRD oraz porozumienia czterech mocarstw w sprawie Berlina i rozładowania napięcia utrzymującego się od początku istnienia obu państw, sytuacja polityczna obu państw niemieckich daleka była od normalności – z trudnością wzajemnie uznawały swoje istnienie. Wielu Niemców z Zachodu nie uznawało Niemieckiej Republiki Demokratycznej za odrębne państwo, lecz za strefę okupacyjną. Dla odmiany, NRD nie uznawała Berlina Zachodniego na tyle, na ile było to możliwe; na mapach wydawanych w NRD w miejscu Berlina znajdowała się biała plama.
Władze NRD potraktowały zarówno występ, jak i sam mecz prestiżowo (od początku istnienia tego państwa sport był ważnym elementem budowania tożsamości państwowej) i przeznaczały na szkolenie duże środki finansowe. Zawodników otoczono opieką, której brakowałoby, gdyby obie reprezentacje niemieckie nie trafiły na siebie.