W połowie lat pięćdziesiątych XIX wieku została uruchomiona w „Paradyzie” pierwsza w Łodzi scena teatralna. Kilka lat po tym wydarzeniu August Hentschel, ówczesny współwłaściciel zajazdu ogłosił, że zaprasza do miasta sławnego czarnoskórego aktora, Irę Aldridge’a, który zasłynął w rolach bohaterów tragedii szekspirowskich: Otella i Makbeta. Aktorowi udało się wprawdzie przybyć do Łodzi, ale podróż ta okazała się ostatnią w jego życiu, gdyż w drodze zachorował na zapalenie płuc. Zmarł niedługo po dotarciu do miasta w domu Michała Kunkla. Został pochowany na Starym Cmentarzu, w części ewangelickiej.
30 i 31 lipca 1887 roku na ogrodowej estradzie „Paradyzu” wystąpił dwukrotnie kubański skrzypek Claudio José Domingo Brindis de Salas y Garrido (ur. w 1852 w Hawanie, zm. w 1911 w Buenos Aires). Ówczesny recenzent pisał w „Dzienniku Łódzkim”, iż co do oklasków zdaje się, że więcej zbiera ich skrzypek-murzyn, aniżeli skrzypek-artysta.