Huragan zdewastował długi odcinek wybrzeża, niszcząc doszczętnie wiele małych nadmorskich miejscowości. Straty w ludziach bezpośrednio spowodowane przez huragan były jednak małe (6 osób), głównie dzięki sprawnej ewakuacji zagrożonych terenów.

Przez pewien czas sądzono, iż huragan skręci na północ i zdewastuje obszary już dotknięte przez Huragan Katrina. Na szczęście tak się nie stało, jednak region otrzymał duże ilości deszczu i wiatry o sile sztormu tropikalnego, co utrudniło usuwanie skutków poprzedniego huraganu. W piątek przed południem czasu lokalnego deszcze i spiętrzone przez huragan wody spowodowały nowe przerwy w wałach otaczających miasto Nowy Orlean, powodując ponowne zalanie niektórych części miasta.

Przez kilka dni obawiano się, że huragan uderzy w okolice Houston, w rejonie gdzie skupiona jest duża część amerykańskiego przemysłu naftowego. W obawie przed huraganem zarządzono ewakuację około 2 mln ludzi z okolic Houston. Jednak huragan przeszedł dalej na zachód i rafinerie unikneły większych zniszczeń. Łącznie przed huraganem tymczasowo wyłączono z produkcji 30% mocy przetwórczej amerykańskich rafinerii (wliczając rafinerie uszkodzone przez huragan Katrina). Minął pewien czas zanim rafinerie te powróciły do pełnej produkcji, co podniosło tymczasowo ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych.