Jeśli jednak przyroda byłaby amatematyczna, a więc nieopisywalna żadną matematyką, byłaby też zupełnie irracjonalna. Rozważa się takie światy (świat niematematyczny). Jednakże gdyby taki świat był całkowicie niematematyczny, nie obowiązywałyby w nim żadne zupełnie prawa bądź też różne zasady obowiązywałyby naraz. Prowadziłoby to do sprzeczności (mówi się nawet, że świat taki byłby rozrywany przez sprzeczności). W rezultacie świat taki nie mógłby zaistnieć.
Świat mogłaby jednak opisywać matematyka zbyt skomplikowana, by człowiek mógł ją poznać – transcendentną wobec możliwości poznawczych człowieka. Nawet zaś jeśli byłaby opisywana matematyką, którą człowiek może zrozumieć, mógł towarzyszyć jej stopień trudności, który praktycznie uniemożliwiłby powstanie oraz następnie rozwój opartych na matematyce nauk przyrodniczych. Michał Heller podaje tutaj jako przykład opisane przez Newtona prawo powszechnego ciążenia, zgodnie z którym każde dwa ciała obdarzone masą przyciągają się z siłą odwrotnie proporcjonalną do kwadratu odległości między nimi
Wystarczy, że zamiast kwadratu odległości w mianowniku pojawi się wartość nieznacznie odbiegająca od liczby 2, np.