Chodzi tu o własności mentalne.
Dualizm własności nie usuwa jednak wszystkich problemów związanych z dualizmem w ogóle. Pozostaje pytanie, w jaki właściwie sposób własności fizyczne miałyby wpływać na własności mentalne? I odwrotnie – jak niby własności mentalne miałyby oddziaływać na własności fizyczne, skutkować wystąpieniem zdarzeń fizycznych? Można też postawić pytanie, czy to ostatnie oddziaływanie w ogóle ma miejsce? Istnieje pogląd zwany epifenomenalizmem, który zaprzecza takiemu oddziaływaniu. Jeśli świat fizyczny jest domknięty kauzalnie, na takie oddziaływanie nie ma miejsca. Przeciwnicy dualizmu własności zwracają uwagę, że chodzi tu o jakieś własności niebędące częścią ciała, nie należące doń, ale jakoś „doczepione do niego”. Nazywają je nawet „nomologicznymi naruderami”, jako że zgodnie z prawami natury mają powstawać, ale nie pełnią żadnej funkcji. Z drugiej strony, mniej liczni od przeciwników, zwolennicy dualizmu własności zwracają uwagę, że nie da się zaprzeczyć istnieniu bólu czy przyjemności, a na pewno nie mają one charakteru materialnego, są nieredukowalne do fizyki. Inni myśliciele uznają jednak te zjawiska za iluzje.
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Filozofia umysłu i kognitywistyka Kategoria:Ontologia