Na przełomie listopada i grudnia 1965 roku Preminger przybył do Georgii, gdzie zamierzał nakręcić cały film i wybrać odpowiednie miejsca. Ponieważ jednak zdjęcia miały być realizowane w od czerwca do sierpnia, czyli w najgorętszych miesiącach, zareagowały związki. Reżyser postanowił więc kręcić wieczorami, ale to wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Scenograf Gene Callahan zasugerował wówczas jako alternatywę swój rodzimy stan – Luizjanę. Na miejsce zdjęć wybrano Baton Rouge i pobliskie okolice, gdzie posadzono zboża, wzniesiono farmy oraz tamę ze zbiornikiem na kilkanaście milionów litrów wody.

Produkcja od początku spotkała się z dużą niechęcią miejscowych mieszkańców, którym nie podobała się prezentowana w filmie przyjaźń białych z czarnymi. Doszło do tego, że w samochodach ekipy filmowej przebijano opony, niektórzy aktorzy otrzymywali telefoniczne pogróżki od Ku Klux Klanu, a na jednym z planów pojawił się w nocy płonący krzyż. Ostatecznie do ochrony części hotelu w którym przebywali filmowcy wezwano żołnierzy. Problemy pojawiły się także w Nowym Orleanie, gdzie grupie filmowców odmówiono wstępu do restauracji.