W kolejnym roku raz jeszcze uczestniczył w Pucharze Sześciu Narodów, kiedy to Walijczycy sięgnęli po Wielki Szlem, ogrywając wszystkich pięciu rywali. Podobna sztuka nie udała się reprezentacji Walii rok później, jednak Jones w meczu z Włochami pełnił funkcję kapitana drużyny. Nazwisko walijskiego wspieracza znalazło się na liście zawodników powołanych do mieszanej brytyjskiej drużyny British and Irish Lions na odbywający się od maja do lipca cykl spotkań w Południowej Afryce. W trakcie tournée wystąpił w trzech meczach przygotowawczych z miejscowymi drużynami oraz wszystkich trzech test-meczach z reprezentacją RPA.
Podczas Pucharu Sześciu Narodów w 2010 roku, który Walijczycy zakończyli ostatecznie zajęli czwarte miejsce, Jones zapisał się w pamięci przede wszystkim przewinieniem w meczu z Anglią. W trakcie spotkania podłożył nogę Dylanowi Hartleyowi, za co został ukarany żółtą kartką. Podczas jego 10-minutowego pobytu poza boiskiem Anglicy zdobyli 17 punktów, natomiast cały pojedynek Anglia wygrała 30:17. Po meczu selekcjoner Walii Warren Gatland określił zachowanie Jonesa jako „głupie”, stwierdzając jednocześnie, że najprawdopodobniej kosztowało ono drużynę zwycięstwo w tym spotkaniu.